Recenzje Dagmary Chojnackiej: Tom reportaży "Życie to za mało" i albumowe "Panowanie smoka"

Dagmara Chojnacka | Utworzono: 05.12.2022, 19:38 | Zmodyfikowano: 05.12.2022, 19:38
A|A|A

fot. okładka

"Życie to za mało. Reportaże o stracie i poszukiwniu nadziei". Iza Michalewicz.

Fragment recenzji:

"...Drugie wydanie – poszerzone i zaktualizowane, to 32 reportaże (życie do kilku dopisało epilogi – mamy sytuacje bohaterów na rok 2022).

Iza Michalewicz rozbija nasze bańki. Te w których na co dzień funkcjonujemy, często mając złudzenie, że tak wygląda cały świat… To rozbijanie bywa bardzo bolesne, możemy się zadławić tlenem… Ale też przestać być „bateryjkami” z Matrixa.

Zwykle „newsy” w naszych szalonych czasach mają zastraszająco krótkie życie! Pierwsze strony gazet, albo krzyczące grubą czcionką tytuły na portalach, coś przeklejone w mediach społecznościowych. I mamy gotową „opinię na temat”.

Bardzo rzadko, naprawdę – śledzimy sprawę dalej. Poznajemy np. ostateczny wyrok sądu. Dowiadujemy się, co się stało z bohaterami niegdysiejszej „afery”.

A oni, bywa, że całe życie spędzają z odium, z „wyrokiem” przyklejonym przez opinię publiczną.  Przykład z Wrocławia: 3 częściowy reportaż „Alibi” – o znanej wrocławskiej lekarce, chirurżce plastycznej, wykształconej „światowo”, robiącej zawrotną karierę. I nagle umiera jej stała pacjentka (kilka dni po wstrzyknięciu… kwasu hialuronowego w pośladki). Mąż pacjentki oczywiście wskazuje zabieg jako przyczynę śmierci żony… Opis tego śledztwa to jak czarny scenariusz filmu „co mogło zostać skopane”. Groza. Mijają lata. Lekarka zostaje całkowicie oczyszczona z zarzutów; ale też całkowicie zrujnowana… Zostaje jej w końcu sądownie przyznane zadośćuczynienie, ale jeszcze trzeba, by je wypłacono. Jest rok 2022, a ja do dziś słyszę od osób związanych ze środowiskiem medycznym: „To ta, co pacjentka jej umarła”. Ale przecież to nieprawda, prokuratura ją oczyściła – poprawiam wtedy. „Naprawdę? A, to nie wiedziałem, ale coś tam jednak być musiało”.

Czyli klasyka: czy on ukradł, czy jemu ukradli, nie ważne. Bo przecież „coś było na rzeczy.”

I jeśli wydaje nam się, że jak sobie żyjemy normalnie, spokojnie, uczciwie, to jesteśmy bezpieczni… Błąd! Nie da się wykombinować, co życie może nam przynieść.

Dziennikarstwo śledcze to bardzo poważna sprawa.

Trudna.

Często „wyręcza” lub patrzy na ręce organom ścigania, sądom, prokuratorom. Nikt tych dziennikarek i dziennikarzy nie lubi. Mieszają. Wpraszają się na za wysokie progi.

Ale też – potrafią być bardzo sprawczy.

Potrafią zmienić bieg historii.

(…)

"Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów". Tom I.

 

REKLAMA

To może Cię zainteresować