A | A | A

Maluchem z Milicza do Władywostoku

Utworzono: 2017-05-13 07:59 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
Rafał Kozłowski pojechał z Dolnego Śląska na Syberię. Trasę, która sięgnęła prawie 25 tysięcy kilometrów pokonał Fiatem 126p.

Zawodowy kierowca w czasie wolnym... siada za kółkiem. Rafał Kozłowski postanowił pojechać do Władywostoku maluchem. Pomysł był spontaniczny, ale samo przygotowanie do jego perfekcyjnej realizacji zajęło już lata. Samochód trzeba było odpowiednio sprawdzić, trasę zaplanować. W stronę Syberii Fiat 126p jechał sprintem, jak na swoje możliwości, to podczas drogi powrotnej kierowca przygotował się na zwiedzanie i wolniejszy bieg.

Dlaczego Władywostok i dlaczego maluchem? Na zachodnich trasach polski samochód już by się nie sprawdził - twierdzi gość Podróży z Radiem RAM. W Rosji budził pozytywne reakcje.

Na wschód Rafała Kozłowskiego ciągnęło od dawna. Musiał dojechać nad Bajkał, by spotkać innych Kozłowskich, rodzinę z Bochni, która nie pierwszy raz wyprawiła się w samochodową podróż po byłym ZSRR.

Jezioro Bajkał przeraziło Rafała swoim ogromem. Natura jest bezwzględna. Do Bajkału wpływa 336 rzek, wypływa tylko jedna.

Maluch dźwigał na dachu bagażnik, na wszelki wypadek miał zapasowe opony i linkę do wyciągania, ale trasę pokonał bez awarii. Kres etapów wyznaczał Władywostok

 

Rafał dojechał na sam kraniec, dalej na kołach już się nie dało, na metę kolei transsyberyjskiej, nad Koreę Północną. Mógł jeszcze wjechać do Chin lub Japonii, ale był zbyt zmęczony. Miał też dość przygód w rosyjskich miastach. W Moskwie ledwo zdążył zrobić zdjęcie na Placu Czerwonym, cudem uniknął mandatu.

Rosjanie zrobili na polskim kierowcy pozytywne wrażenie, podobnie ich drogi (lepsze niż w Polsce, powtarzał gość Podróży) i miasta. Ciekawy jest Irkuck, którego część projektowali urbaniści z różnych krajów

Podstawą wyżywienia kierowcy były pielmieni w przydrożnych barach. Dzień w trasie zaczynał wcześnie rano.

W przyszłości Rafał chciałby wrócić do Rosji, ale już terenówką. W podróż chce też zabrać dwóch synów, którzy tym razem kibicowali mu z domu.

Maluch stoi dziś na podwórku. Jego miejsce w garażu zajęła nysa, którą Kozłowski szykuje na kolejną śmiałą wyprawę.

Oprócz Rosji Rafał Kozłowski planuje podróże po innych krajach byłego ZSRR. W Podróżach z Radiem RAM zmieniamy zaś kontynent: w kolejnym odcinku z Karoliną Bieniek zwiedzimy Gwineę i Wybrzeże Kości Słoniowej.

 

ZDJĘCIA
pokaż wszystkie +
ukryj część -
WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Ian Pelczar
Strefa kina. Posłuchaj, co warto zobaczyć.
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter