Górnicze miasteczko w Andach i zamki z piasku, czyli inne słońce Peru

Jan Pelczar | Utworzono: 28.01.2017, 09:03
A|A|A

Gościliśmy już podróżników, którzy pojechali do Peru za złotem Inków, dla Machu Picchu albo specyficznego języka mieszkańców dżungli. Agnieszka Żegańska chciała pojechać do Ameryki Południowej. Marzyła o Brazylii i Kolumbii, ale organizacja, która wysyłała ją na wolontariat, znalazła miejsce w Peru. To również okazało się spełnieniem marzeń. Pracować na rzecz innych, uczyć i wychowywać Agnieszka jeździ od czasów licealnych. Doświadczenie zdobywała m.in w Holandii.

Początki w Peru były trudne. W Limie Agnieszka czuła się zastraszana, a na północy musiała... naprawiać zamki z piasku. Chodzi o tysiącletnie świątynie kultur Moche i Chimu. Chan Chan to gigantyczny kompleks pośrodku pustyni.

Nowym domem Agnieszki stała się Palca. W górniczym miasteczku w peruwiańskich Andach spędziła osiem miesięcy.

Obowiązkowymi punktami każdego dnia były wspólne posiłki w rodzinnym gronie. O trzynastej obiad, a wieczorem kolacja.

Agnieszka zżyła się z rodziną, u której mieszkała do tego stopnia, że osiemnastoletnia Charita odwiedziła ją w Polsce. Wtedy okazało się, że dla Peruwiańczyków mieszkających w Andach śnieg pozostaje egzotyczny. Podobnie jak ciepła woda w kranie.

Z kolei w Palca miejscowymi zwyczajami była zaskakiwana Agnieszka. Najczęściej pozytywnie. M.in dzięki ogromnej wiedzy Peruwiańczyków o medycynie naturalnej.

Inne niż u nas jest też w Andach górnictwo. Jedno pozostaje podobne: to wciąż bardzo wyczerpująca i trudna praca. Agnieszka pracowała inaczej niż górnicy, ale też zasłużyła na wakacje. Czas wolny spędzała m.in w peruwiańskiej dżungli, ale także w Ekwadorze i Boliwii.

W planach Agnieszki jest powrót do drugiego domu w Palca, a także kolejne kraje Ameryki Południowej. Na szczycie listy wciąż pozostają Brazylia i Kolumbia.

W Peru Agnieszka prowadziła bloga, którego znajdziecie tutaj.

 

Po dwóch weekendach w Ameryce Południowej Podróże z Radiem RAM wracają do Europy, ale od razu wyprawiają się na inne kontynenty. Pozostajemy na szczycie. O trudach wspinaczek wysokogórskich opowiedzą nam śmiałkowie z grupy Do Góry Nogami.

 

REKLAMA

To może Cię zainteresować