A | A | A

Aktywiści powstrzymali polujących

Utworzono: 2017-02-12 22:45 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
„Wrocławianie przeciw polującym” znów zniechęcili polujących. Wszystko po to, by powstrzymać zaplanowane przez jedno z kół łowieckich, polowanie na bażanty.

- W niedzielę od wczesnych godzin rannych trzy ekipy przechadzały się w okolicy Lasu Strachocińskiego i wałów nadodrzańskich w Wojnowie - mówi ekolog Daniel Numan:

- Podzieliliśmy się na trzy grupy. Na szczęście dla zwierząt nie było żadnego myśliwego. Nie wiem czy to dzięki nam, może dzięki wam, może wystarczyła sama informacja o tym i myśliwi sobie odpuszczają - mówi ekolog.

Aktywiści postanowili protestować przeciwko polowaniom w ten nieagresywny sposób, ponieważ obawiają się, że prawo łowieckie może się niedługo zmienić na niekorzyść mieszkańców.

- Jest powiedziane, że ludzie, którzy będą spacerować w pobliżu myśliwych i polowania, i nie usuną się z tego terenu, to będą zagrożeni karą do trzech lat więzienia. Działamy dwa miesiące i było kilka polowań, które się nie odbyły. Po prostu spacerujemy.- mówi Dorota Danowska.

Czasem nie potrzeba wiele, by zablokować strzały.

- Czasem wystarczy nasza obecność, już się myśliwi nie pojawiają. Niektóre koła są bardziej zmotywowane, żeby polować przy aktywistach, ale to co robimy sprawiło, że jednak nie przyjechali - tłumaczy Daniel Numan.

"Wrocławianie przeciw myśliwym" pojawiają się w każdy weekend w innym miejscu, gdzie planowane są polowania. Ich protest jest prosty: polega po prostu na spacerowaniu w okolicy, bo w takim wypadku myśliwi nie mogą otwierać ognia.

 

ZDJĘCIA
WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Piotr  Bartyś
RAM wieczorową porą
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter