A | A | A

George Michael nie żyje

Utworzono: 2016-12-26 00:42 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
George Michael zmarł w wieku 53 lat. – Spokojnie, we własnym domu w Oxfordshire – poinformował agent wokalisty. We Wrocławiu muzyk dał koncert w 2011 roku, w ramach trasy „Symphonica”.

Informacja, że współtwórca hitu „Last Christmas” zmarł w czasie Świąt Bożego Narodzenia, zakrawała na żart. W roku, w którym pożegnaliśmy już m.in Davida Bowiego i Prince'a i Leonarda Cohena, okazała się niestety prawdziwa. 

 

O śmierci muzyka poinformowali jego agent i wydawca. Informacja obiegła świat około północy z 25 na 26 grudnia 2016 roku. George Michael, były członek popowego zespołu Wham! popularnego w latach 80, zmarł w swoim domu w Oxfordshire w Wielkiej Brytanii. Przyczyną śmierci George’a Michaela - jak poinformował jego menedżer Michael Lippman - była niewydolność serca. Zdaniem policji, jego śmierci "nie towarzyszyły podejrzane okoliczności". Policja poinformowała też, że śmierć artysty nie była dziełem osób trzecich. 

W opublikowanym oświadczeniu jego agent napisał: "z wielkim smutkiem informujemy, że odszedł nasz ukochany syn, brat i przyjaciel". W oświadczeniu napisano też, że w tym trudnym momencie rodzina prosi o uszanowanie prywatności i odmawia jakichkolwiek komentarzy w sprawie śmierci piosenkarza. 

W 2011 roku George Michael odwołał trasę koncertową z powodu zapalenia płuc. Po leczeniu w jednej z wiedeńskich klinik powiedział dziennikarzom, że jego życie było bardzo zagrożone. W ostatnich miesiącach nie pokazywał się publicznie, lecz jednocześnie wydawca artysty poinformował, że piosenkarz pracuje nad nową płytą.

 


George Michael był z pochodzenia Grekiem, naprawdę nazywał się Georgios Kyriacos Panayiotou (czyt.: Gergios Kyriakos Panajotu), urodził sie w północnym Londynie w rodzinie cypryjskich Greków, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii w latach 50. XX wieku.

Piosenkarz w ciągu blisko czterdziestu lat swojej kariery sprzedał ponad 100 milionów egzemplarzy płyt. Do najsłynniejszych jego przebojów należą: "Wake Me Up Before You Go Go", "Careless Whispers" oraz "Freedom". Jego „Last Christmas” zostało nazwane przez dziennikarzy muzycznych nowoczesnym hymnem Bożego Narodzenia.

Płyta "Symphonica" - ostatnia w dorobku artysty - była niejako podsumowaniem trasy koncertowej z orkiestrą symfoniczną. W ramach tej trasy George Michael zawitał w 2011 roku do Wrocławia.

 

 

WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (5)
~NUTKA(94.254.xxx.xxx) 2016-12-26 19:41:38
George'a słucham od 12 roku życia...byłam na jego trzech koncertach...na jednym tak blisko ze nie byłabym sobie w stanie nawet tego wyobrazić :) piękny głos piękna muzyka piękne chwile i emocje które bylybi będą zawsze przy słuchaniu utworów George'a Michaela...Smutno...
~NUTKA(94.254.xxx.xxx) 2016-12-26 19:34:18
Georga slucham od 12 roku życia...bylam na jego trzech koncertach...na jednym naprawdę bardzo blisko...bliżej niż byłabym sobie wstanie wymarzyć...dużo mogłabym pisać o miłości do jego muzyki...smutno...
~aŁtor niezNany(94.254.xxx.xxx) 2016-12-26 11:28:31
Przez jego śmierć nie realizuję jednego z punktów mojej "bucket list": pojechać na koncert ...George'a Michaela. Takie momenty przypominają, że czas płynie nieubłaganie, że życie toczy się tu i teraz przed naszymi oczami i że nie powinno się odkładać marzeń na później.
~FBA(89.78.xxx.xxx) 2016-12-26 10:50:44
Pani Anna Fluder-Pani komentarze są chyba nieprzemyślane. Proszę odsłuchać ten z godziny ok.10:45...
~DDD(188.33.xxx.xxx) 2016-12-26 01:30:20
Wspaniały, anielski głos, koncert we Wrocławiu rewelacja, wygrałam kiedyś u was jego płytę, będzie przy czym płakać, dzięki George..
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Piotr Karwat
Nie - Tylko jazzem
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter