A | A | A

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie ****

Utworzono: 2017-01-04 14:46 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
Większe salwy śmiechu podczas zeszłorocznych Nowych Horyzontów wywołał tylko "Toni Erdmann" - hit festiwali 2016. W piątek premiera "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”.

Polski tytuł jest długi i przy okazji zawiera co najmniej pół spoilera. Włoski tytuł oryginalny brzmi ślicznie („Perfetti Sconosciuti”) i mówi o perfekcyjnych nieznajomych. Spotykamy ich w ciepły letni wieczór. Spędzimy go razem przy stole. Widać, że to zgrana paczka znajomych, ale nie czujemy się jako widzowie intruzami, czy outsiderami. Szybko można wniknąć w tę mieszczańską gromadę. Film Paolo Genovesego został nagrodzony statuetkami Davida di Donatello jako najlepszy włoski film roku oraz za scenariusz. Szczególnie dialogi są w nim udane, bo cała konstrukcja to znajomy schemat.


Chirurg plastyczny Rocco i jego żona Eva, terapeutka, oczekują na przyjaciół z kolacją. Przychodzą jeszcze dwie pary i stary kawaler. Wieczór, który obserwujemy będzie różnił się od pozostałych: Eva zaproponuje, by niczego nie ukrywać i nie gapić się ukradkowo w telefony. Zasady towarzyskiej gry będą proste: każdy ma położyć swój smartfon na stole, włączyć dźwięk. Obowiązkowo trzeba odbierać rozmowy i prowadzić je w trybie głośnomówiącym, trzeba też przeczytać na głos każde otrzymane powiadomienie i każdą wiadomość, bez względu na to, czy to sms, czy komunikator.


Współcześnie pierwszym symptomem tajemnicy, zdrady, czy romansu jest nierozstawanie się z własnym telefonem, wychodzenie z nim nawet do toalety. Do czego może doprowadzić wieczór całkowitej szczerości przy dotykowych ekranach, łatwo sobie wyobrazić. Włoska komedia rozgrywa to z humorem i sympatią do bohaterów. Jest jak porządna i udanie zrealizowana teatralna farsa. Taka lżejsza wersja „Rzezi”, spreparowana pod użytkowników smartfonów. Portret włoskiej klasy średniej, mieszczaństwa, musi być trafiony, skoro film wzbudził tak żywe dyskusje w całym kraju, zebrał nagrody, dobre recenzje i sporą publiczność. Genovese zgromadził na planie świetnych aktorów, wśród nich Katarzynę Smutniak w roli Evy, inicjatorki całej gry. Kariera polskiej aktorki we Włoszech rozwija się fantastycznie. Piątkowa premiera filmu „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” może być dla was idealnym tego potwierdzeniem.




Z odtwarzaniem filmowej zabawy po seansie z własnymi znajomymi radziłbym uważać. Już z ekranowej gry wynika, że ryzykujemy nie tylko poznaniem sekretów i tajemnic, o których lepiej byłoby nie wiedzieć, ale i wyjawieniem pewnych przekonań, zwykle z powodzeniem skrywanych. Wśród serdecznych przyjaciół uprzedzenia rozum zjadły.

ZDJĘCIA
WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter