Genealogiczna łamigłówka i zagadka kryminalna

Anna Fluder | Utworzono: 02.06.2020, 07:55 | Zmodyfikowano: 02.06.2020, 07:55
A|A|A

Premiera książki "Pruskie Baby" przypadła na czas epidemii i społecznej kwarantanny. Ten fakt odebrał autorce możliwość porozmawiania z czytelnikami na tradycyjnym spotkaniu autorskim, kiedy to można poprosić o autograf i zrobić sobie wspólne zdjęcie. Ale jednocześnie był to czas, który można było poświęcić na czytanie i dla wielu opowieść o babach z pokolenia Prusków, ale też Krysi i innych Augustowskich rodów, okazała się za krótka. Dobra wiadomość przekazana nam przy Półce z Książkami jest taka, że będzie ciąg dalszy, a tom drugi pojawi się w księgarniach jesienią. Dziś polecamy część pierwszą, a Małgorzata Starosta przyznaje, że nie brakuje w niej wątków biograficznych znanych z opowiadań babci, ale wynikających także z zawiłości drzewa genealogicznego każdej rodziny. Na poczatek niespodzianka...

Edyta, uciekająca od nieszczęśliwego małżeństwa na rodzime Podlasie, niespodziewanie znajduje się w centrum kryminalnej intrygi. Rodowe sekrety jeden po drugim wdzierają się w sielską atmosferę Wielkanocy. Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu patrzy na ręce ABW, w Augustowie na jaw wychodzą zaskakujące koligacje, a zbiegi okoliczności mnożą się niczym grzyby po deszczu. Nieszczęśliwa dziewczyna, samolubny maminsynek, zdemoralizowana kuzynka, przebojowa babcia i błyskotliwy policjant. A nawet trzech policjantów.

„Pruskie baby" to ciepła, pełna humoru opowieść o poszukiwaniu siebie, sile rodziny i tajemnicach z przeszłości. Czy ta Wielkanoc mogłaby wyglądać inaczej? Z pewnością, gdyby tylko przytrafiła się komuś innemu.

REKLAMA

To może Cię zainteresować