Kamienice: Gruzy 10 lat po wojnie - odc. 77 [PODCAST]

Joanna Mielewczyk, Monika Jaworska | Utworzono: 08.11.2019, 08:03 | Zmodyfikowano: 08.11.2019, 08:03
A|A|A

Na zdjęciu ul. Kotsisa z polska-org

Tuż po wojnie Józef Sawicki przez Wrocław przyjeżdżał jadąc dalej, do Ząbkowic Śląskich.
Zapamiętał tylko podziurawiony pociskami dach Dworca Głównego. Do miasta wrócił prawie 10 lat później, w 1954 roku, na studia.
We Wrocławiu jeszcze były gruzy. Zamieszkał w akademiku przy ul. Kotsisa. W dwupokojowym mieszkaniu znalazło się miejsce dla 11 studentów. Nocowali także w kuchni.

- Wrocław, mimo że większa jego część leżała w gruzach - wspomina w swoich opowieściach - był miastem zielonym, a tramwaje jeździły szybciej niż obecnie.
Bilet tramwajowy kosztował w 1954 roku 20 groszy, obiad w stołówce studenckiej 3 złote, a do chleba używało się smalcu odkrawanego w sklepie z wielkiej bryły, lub z beczki. Marmoladę z buraków sprzedawca także kroił nożem według życzenia.

Zapraszamy:





fot. polska-org

REKLAMA

To może Cię zainteresować