Biuro podróży osobistych, czyli wyprawa (nie tylko) na Kubę z Agnieszką Puchalską

Maciej Szabatowski | Utworzono: 23.09.2019, 21:12 | Zmodyfikowano: 23.09.2019, 21:12
A|A|A


Pojechała do Stanów za chlebem,  całość wyprawy ku jej zaskoczeniu stała się jednym z jej najważniejszych wydarzeń w  życiu.  Zapał do podróży, opowiadania o nich i dzielenia się historią  różnych krajów przeniosła na kanwę zawodową. Od kilku lat pracuje w dużych biurach podróży, doradza innym, w jaki fragment świata się wybrać.  Agnieszka Puchalska była naszym gościem w programie Podróże z Radiem RAM.

Pierwsze pytanie i mocne słowa już na sam początek: "(...) kilka razy podróże uratowały mi życie i było to coś magicznego..." No i jeszcze USA, których ponoć nie da się zapomnieć.





"Warto mieć marzenia, warto do nich dążyć, warto je spełniać", choćby za Wielką Wodą, gdzie wszystko większe, niż się spodziewasz.  No i pytanie: czy po takiej podróży życia praca w biurze podróży dała szansę Agnieszce na spełnianie kolejnych marzeń?  



Ważne słowa naszego gościa o osobistym aspekcie podróży i tym, czym owa w ogóle jest, także w kontekście przesłanek czysto biznesowych. Skoro o biznesie mowa, to ile w nim miejsca według Agnieszki na bliższe znajomości i międzykulturowe otwarcie. Odpowiedzią okazują się Bałkany...



Z ciekawych, także od strony historycznej, Bałkanów przenosimy się na Kubę. 



Czy nasz gość dostrzegł jakieś podobieństwa pomiędzy tak odległymi geograficznie rejonami naszego globu? A może jest nim gorący, frenetyczny taniec?







Pierwsze emocje wokół Kuby jeszcze przed momentem kołowania?  







Kuba jako "ośrodek szkolenia ze szczęścia" dla narzekających na wszystko i wszystkich? ;) Ach, i jeszcze ważne informacje od Agi dla fanów twórczości Ernesta Hemingwaya. 







Kontrasty kulturowe tyle samo kształcące, co i obłożone ryzykiem obezwładniającego spleenu? Wiemy już także, że Aga o Kubie może opowiadać bez końca, bo jest na tej wyspie coś, co odróżnia ją od każdej innej części tamtego regionu. 









Na koniec jeszcze strefa marzeń  i życzeń, także w kwestii powrótów w miejsca już raz zobaczone. No i jeszcze jedno pytanie: co jest dla Agnieszki w jej codziennej pracy największym wyzwaniem? 







Dziękujemy za wspólnie spędzony czas. :)

REKLAMA

To może Cię zainteresować