WF, czyli Wyszło Fatalnie w Galerii Tymczasem

Bartosz Synowiec | Utworzono: 19.10.2018, 13:35 | Zmodyfikowano: 19.10.2018, 13:35
A|A|A

Gosia Kulik to wrocławska artystka, która tworzy ilustracje, opowieści graficzne i autorskie picturebooki. Dotychczas ukazały się drukiem książki, które zrealizowała wraz z Tomkiem Żarneckim: przewodnik po wrocławskich szaletach pt. "Fontanny i muszle" (wyd. Libron), ilustrowany kryminał dla dzieci „Niezłe ziółko/ Głośne zniknięcie“ (wyd. Kocur bury), edukacyjną książkę o epidemiach pt. „Chore historie“ (wyd. Kocur Bury). Obecnie pracują nad ilustrowaną historią teatru XX wieku. Jest autorką komiksów: „V“ (wyd. Centrala), „Ta małpa pójdzie do nieba“ (Wydawnictwo komiksowe) oraz krótkiego komiksu pt. „Latarnioki“, który ukazał się w antologii wydanej z okazji jubileuszu Teatru Śląskiego pt. "Śląski Wyspiański". Jej ilustracje ukazały się w książce pt. „Dolny Śląsk. Pamiętam Powódź“.

O swojej wystawie, której wernisaż przewidziany jest na piątek 19 października o godz. 19:00 mówi tak: Nie zawsze udawało mi się przebiec sprintem długość boiska bez zadyszki, nie zawsze dawałam radę zaserwować tak, żeby trafić w piłkę i nie zostać tym samym wyklętym przez resztę drużyny. Bywały momenty kiedy miałam ochotę płakać, bo znowu nikt nie chciał być ze mną w parze przy robieniu dziwnych ćwiczeń gimnastycznych, a wuefistka oznajmiała gwizdkiem, że mogę spocząć na ławce przy materacach. Zazwyczaj gdy wydaje się, że już gorzej być nie może, wtedy właśnie fala upokorzenia uderza z największą siłą. Jednoczęściowy strój (otrzymany w prezencie od cioci z Francji) nie wytrzymuje moich nieudolnych wygibasów i cała klasa zapoznaje się z anatomią mego krocza. Trauma z podstawówki. A trzeba było, tak jak wszyscy inni przyjść w białej koszulce i czarnych spodenkach. Nie wyróżniać się.

W jakiś nieodgadniony sposób moja pamięć i wyobraźnia wywleka tego typu obrazy i sytuacje, które koniec końców lądują na płótnie lub papierze będąc dowodem na to, że ciągle ćwiczę. Gimnastykuję rękę, głowę, pamięć. Ten WF trwa już dosyć długo i chyba nigdy się nie skończy. Nigdy jednak nie jestem zadowolona w pełni, może nie osiągnęłam jeszcze mocy, by te obrazy były perfekcyjne. Spoglądam na swoje bazgroły i myślę: wyszło fatalnie. No ale jak mogło inaczej, skoro to, co nieustannie rysuję to ilustracje moich koślawych myśli?

Każdy kto pojawi się na wernisażu, ma szansę na otrzymanie komiksu pt. "Ta małpa pójdzie do nieba". Trzeba tylko opisać autorce swoją największą wtopę, niektóre z tych pomysłów zostaną narysowane przez Gosię.

Wernisaż 19 października, piątek, godzina 19:00
Wystawa czynna od 20 października do 25 listopada 2018r.

O wystawie posłuchacie też w rozmowie z Agnieszką Jamroszczak z Galerii Tymczasem:

REKLAMA

To może Cię zainteresować