"Dziadek Tadeusz lubił ciszę i durnostojki" - wspomina Julia Różewicz

Anna Fluder | Utworzono: 27.11.2017, 12:30 | Zmodyfikowano: 27.11.2017, 12:30
A|A|A

Uwielbienie dla języka i kultury czeskiej, niechęć do rautów i licznych zgromadzeń, ale też poczucie humoru i skromność. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Julia  Różewicz, chociaż w świecie literatury poszła własną drogą, w genach wyraźnie ma zapisane cechy dziadka Tadeusza Różewicza. Jak mówi, nigdy nie miała głowy do przedmiotów ścisłych, za to nauka języków obcych przychodziła jej łatwo, a do naszych południowych sąsiadów jest blisko. Tak wybrała filologię czeską i już jako bohemistka i tłumaczka w 2009 roku,  z potrzeby chwili, założyła wydawnictwo Afera. 

Julia Różewicz to córka Jana,  syna poety, dramaturga, prozaika i scenarzysty Tadeusza Różewicza. Autor m.in. "Pułapki" czy "Kartoteki" od 1968 roku mieszkał we Wrocławiu. W 2008 roku został pierwszym laureatem Nagrody Poetyckiej Silesius za całokształt twórczości. W 1999 został laureatem Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta za „twórczość całego życia”. W 2000 otrzymał Nagrodę Literacką „Nike” za tom poetycki "Matka odchodzi". Wiele razy nazwisko Różewicz było wymieniane przed ogłoszeniem kolejnego laureata literackiej Nagrody Nobla.

 

Jaki był prywatnie? Co lubił, a czego unikał? Dlaczego zawartość szuflady z biurka była tak różnorodna? Z czego wynikała niechęć do nowych technologii, a wielki szacunek dla umiejętności stolarzy czy stomatologów? Co sprawiło, że wnuczka doceniła talent  i zrozumiała obok jakiego geniusza zasiadała przy niedzielnym obiedzie, dopiero gdy dziadka Tadeusza zabrakło?

Przy Sobotniej Kawie w Radiu RAM Julia Różewicz podzieliła się z nami bardzo osobistymi wspomnieniami z życia rodzinnego blisko wybitnego poety:

Wydawnictwo Afera powstało z chęci oddania w ręce polskich czytelników książki Petra Šabacha "Gówno się pali". Potem były kolejne tytuły tego i innych współczesnych autorów czeskich.  W 2014 roku za przekład "Plastikowe M3 czyli czeska pornografia" Petry Hůlovej została wyróżniona translatorską nagrodą Literatury na Świecie. Tłumaczka otrzymała też główną nagrodę w kategorii Nowa Twarz:

Historia Tadeusza Różewicza jest mocno związana z Wrocławiem. To tutaj mieszkał od 1968 roku i zdobywał uznanie krytyków. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i jako pierwszy został uhonorowany „Silesiusem” – wrocławską nagrodą poetycką literatury środkowoeuropejskiej i wschodniej. Na początku listopada doczekał się własnego popiersia, które odsłonił w Sali Mieszczańskiej Starego Ratusza prezydent Rafał Dutkiewicz w towarzystwie żony poety, Wiesławy. A czy wnuczka Julia dobrze znała twórczośc dziadka?

REKLAMA

To może Cię zainteresować