Dwa lata przygotowań do pierwszej komunii?

Przemek Gałecki | Utworzono: 11.10.2015, 19:08
A|A|A

fot. antoni.katowice/Creative Commons

Wiara to jedno, ale szkolenie drugie? Kilka miesięcy temu wrocławska kuria zadecydowała, że od tego roku do komunii będą przystępowali trzecio-, a nie jak do tej pory drugoklasiści. Wszystko w związku z tym, że szkołę rozpoczęły sześciolatki. Nie zawsze oznacza to jednak, że zajęcia przygotowawcze do sakramentu komunii też rozpoczną się później. Pani Katarzyna, Wrocławianka, nie kryje zaskoczenia, gdy w swojej parafii usłyszała o dwuletnim kursie.

- To nie chodzi o problem natury religijnej, tylko problem organizacyjny. Dwa lata obecności dziecka na wszystkich mszach, nabożeństwach i naukach sprawia, że staje się to logistycznie niemożliwe - mówi pani Katarzyna. 

Rodzice na razie się zastanawiają, ale już myślą o zmianie parafii. Ksiądz Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji uspokaja, że decyzja o długości przygotowań to autonomiczna decyzja każdego z proboszczów.

- Przygotowanie do przyjęcia sakramentu, to nie jest kurs na prawo jazdy, gdzie tego dziecka mamy nauczyć chodzić po kościele, uklęknąć w odpowiednim momencie, powiedzieć wierszyk i dać proboszczowi kwiaty. To dziecko ma być przygotowane, by dojrzale przyjąć ten sakrament - mówi ksiądz Rafał Kowalski. 

Pani Katarzyna uważa, że to nie kwestia wiary. - Dzieci po prostu są przymuszane, żeby chodzić na te zajęcia, a dla rodziców robi się problem - mówi pani Katarzyna:

- My jako katolicy nie musimy być formalnie przymuszani i mieć taki obowiązek do spełnienia. Dziecko przez dwa lata musi uczęszczać i zbierać np. naklejki i ktoś będzie je z tego rozliczał - dodaje pani Katarzyna.

Ksiądz Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji nie widzi jednak nic złego w wydłużeniu przygotowań.

- Możemy wykorzystać ten czas, żeby dziecko mogło dojrzale przyjąć ten sakrament. Z punktu widzenia osoby wierzącej takie rozwiązanie powinno przynieść same korzyści - mówi ksiądz Rafał Kowalski. 

Jednocześnie zaznacza, że warto porozmawiać na ten temat z proboszczem, który może pójść na indywidualne ustępstwa.

Tagi:
REKLAMA