W Tłusty Czwartek pączkujemy w Waszych firmach!
Prezenterzy Radia RAM osobiście obdarują was słodkościami - poczujecie się jak pączki w maśle!

Mniej więcej dwa miesiące temu Lura przypomniała nam się dzięki płycie "Eclipse", która kilka lat temu właśnie w wiosenne dni dotarła do naszych rąk. Dziś cofniemy się jeszcze dalej, bo do czasów jednej z poprzedniczek "Eclipse" - a więc do albumu "Di Korpu Ku Alma".
Już wtedy artystka była jedną z najważniejszych postaci wytwórni Lusafrica, dla której nagrywała m.in. Cesaria Evora.
Lura miała za sobą płytowy debiut, a także występ na słynnej składance "Red Hot +", tym razem poświęconej artystom z Lizbony. Wokalistka pojawiła się tam u boku takich gwiazd jak Caetano Veloso czy Teresa Salgueiro z zespołu Madredeus.
Teraz, czyli w czerwcu 2005 r., przyszedł czas na kolejną płytę. Lura, której rodzice pochodzą z Wysp Zielonego Przylądka, na "Di Korpu Ku Alma" jeszcze bardziej niż na poprzednich wydawnictwach sięgnęła po rytmy i tradycję przodków z rozśpiewanych wysp. Muzyka i tematy poruszane w tekstach sprawiły, że album "Di Korpu Ku Alma" został entuzjastycznie przyjęty przez liczną grupę emigrantów z Cabo Verde rozsianych po całej Europie. Utwór "Vazulina" stał się wręcz ich hymnem.
Dystrybucja płyty w większości krajów Starego Kontynentu sprawiła, że album spotkał się z ciepłym przyjęciem także wśród entuzjastów world music, dla których z kolei przebojem lata 2005 r. stał się pochodzący z tego wydawnictwa utwór "Na Ri Na".
Posłuchaj felietonu Wojciecha Jakiubowskiego:
Średnia ocena: 3.29 Ilość głosów: 7
Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!
Zielone i rozśpiewane. Felieton muzyczny Wojciecha Jakubowskiego (Radio RAM)
Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Brak komentarzy do tego artykułu