A | A | A

Oliwia fotografuje świat - aktywnie w dalekich stronach

Utworzono: 2016-12-17 11:20 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
Wrocławianka Oliwia Papatanasis podróżuje aktywnie po odległych zakątkach świata. Widoki publikuje na swoim blogu, ale próżno szukać tam zdjęć z jej udziałem: to ona przez obiektyw patrzy na świat i fotografuje piękne miejsca.

To był dla niej intensywny weekend, bo pracowała w Europejskiej Stolicy Kultury. W weekend zamknięcia ESK 2016 Oliwia Papatanasis odwiedziła Podróże z Radiem RAM i od razu zapowiedziała, ze za dwa dni zaczyna kolejną długą wyprawę: leci do Kuala Lumpur. By dobrze się nastroić, opowiedziała nam o swoich poprzednich aktywnych trasach. Zwiedziliśmy m.in Kubę, Tajlandię, Indonezję i Borneo. Fotografie Oliwii znaleźć możecie na jej blogu: The Ollie.com. Warto zobaczyć, dlaczego Oliwia do dziś tęskni za Kubą, Hawaną i Maleconem.

Święta Oliwia spędzi w Kuala Lumpur. Zdecydowanie dalej od domu, niż kiedyś w szwajcarskim Baden.

Kiedy gość Podróży z Radiem RAM wspomina Kubę, słyszy muzykę. A gdy myśli o Tajlandii, przypomina sobie pierwsze podróże do Azji: koleją transsyberyjską. Oraz wędrówki po byłych republikach radzieckich i podróże po Ukrainie i Rumunii.

Powrót do Azji to dla Oliwii najpierw lot do Tajlandii. Oczarowanie Bangkokiem, wyprawa na północ do sanatorium słoni i na południe, na plaże, przy których można nurkować. Oliwia poleca zielone kokosowe curry w formie zupy i odradza jeżdżenie na słoniach. Tresura jest dla tych zwierząt okrutna, lepiej odwiedzić miejsca, w których słonie wracają do siebie. Ośrodki rehabilitacyjne można porównać do naszych schronisk dla koni.

Kolejna wyprawa do Azji to dla Oliwii podróż przez Indonezję - od zachodniej Jawy, od Yogyakarty, po Bali i archipelag Gili. Po drodze interesowały ją przede wszystkim wulkany.

Trasa wulkanów przez Jawę, Lombok i Bali wiodła też przez turystyczny Ubud. Tam również da się znaleźć ustronne miejsce. Ale najlepiej na Bali jest w raju dla nurków - w okolicach Amedu.

Nurkowania warto spróbować również na Borneo - na Sipadanie (patrz: zdjęcie powyżej). Borneo to także obowiązkowa wizyta w rezerwacie orangutanów. Odkryciem Oliwii były też wyraki - żyją w Malezji, ale ona zaprzyjaźniła się z nimi na Filipinach.

Filipiny to już odmienny świat niż Azja znana z Tajlandii, Indonezji, czy Malezji. Oliwia nie była tam długo, ale chętnie wróci. Odradza jedynie turystykę śladem rekinów wielorybich w Oslob.

Niekiedy najtrudniejsze mogą się okazać wyprawy europejskie. Przykładem klify Irlandii.

Dwa dni po oprowadzeniu słuchaczy Podróży z Radiem RAM Oliwia rusza do Azji. Pierwszy przystanek: Kuala Lumpur. O tym, jak bardzo imprezowe to miasto, usłyszymy już w sylwestrowym wydaniu programu. Wcześniej specjalne, wigilijne Podróże z Radiem RAM z Anną Janowską, autorką książki "Monsun przychodzi dwa razy. Szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar".

 

ZDJĘCIA
pokaż wszystkie +
ukryj część -
WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (1)
~gibka puma(37.47.xxx.xxx) 2016-12-22 00:54:39
Bardzo ciekawa rozmowa, zainspirowałem się i chyba pomyślę o Indonezji
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Ian Pelczar
W wigilię Walentynek najpiękniejsze piosenki o miłości
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter