Kanadyjski muzyk i wokalista Matt Dusk udzielił wywiadu Radiu RAM i opowiedział o swej ostatniej płycie "Back In Town". Był uczniem Oscara Petersona - wielkiego jazzowego pianisty. Ponadto artysta nie kryje fascynacji twórczością Franka Sinatry, Deana Martina, czy Tonny'ego Bennetta.
MichaÅ‚ Sierlecki : GoÅ›ciem Radia RAM jest kanadyjski wokalista i muzyk Matt Dusk. Nie zapytam CiÄ™ , jakÄ… muzykÄ™ lubisz i jakiej sÅ‚uchasz, ponieważ odpowiedź znajduje siÄ™ na Twoim albumie „Back In Town” , który byÅ‚ nagrywany w styczniu 2006 roku w studiach Capitol Records w Los Angeles.
Matt Dusk: -Tak. To stosunkowo dawno.
Ale dla naszych słuchaczy w Polsce jest to nowa muzyka.
NagrywaÅ‚eÅ› ten album z muzykami, orkiestrÄ… skÅ‚adajÄ…ca siÄ™ z 58 osób. PÅ‚yta brzmi doskonale i jest mieszankÄ… różnych stylów , ale rekomendowaÅ‚eÅ› ten krążek jako stary winyl, stronÄ™ A i B.
- Kocham różne style w muzyce . Na „Back In Town” ważne sa dla mnie dźwiÄ™ki, przy których dorastaÅ‚em - Nat King Cole, Dean Martin, Tony Bennett. Jedna strona nagraÅ„ to standardy , prawie takie jak „The Way You Look Tonight”, czy „The Best Is Yet to come”, ale lubiÄ™ także mieć w repertuarze nowe piosenki, dlatego napisaÅ‚em ich kilka, poprosiÅ‚em inne osoby , by też coÅ› stworzyÅ‚y i tak powstaÅ‚y nowe utwory, które brzmiÄ…, jak stare, ale w dzisiejszych czasach. I sÄ… dla mÅ‚odych ludzi.
PrzygotowaÅ‚eÅ› aż 400 utworów. To musiaÅ‚ być naprawdÄ™ trudny wybór.
- JeÅ›li chodzi o tak zwany „American Song Book” , jest tam tyle klasycznych songów, które każdy zna, Ty z pewnoÅ›ciÄ… też , jak choćby „I’ve got You under my skin”, „Smile” , ale chciaÅ‚em , by zabrzmiaÅ‚y trochÄ™ inaczej, by ludzie mówili, że przypomina im to znane utwory, lecz nie do koÅ„ca podobne jest do „NewYork , New York” , czy „My Way” .
Album rozpoczyna siÄ™ od peÅ‚nego energii tytuÅ‚owego utworu „Back inTown” ze znakomitÄ… aranżacjÄ….
- „Back In Town” aranżowaÅ‚ Patrick Williams , który kiedyÅ› aranżowaÅ‚ dla Franka Sinatry. PomyÅ›laÅ‚em, że jeÅ›li ten utwór powstaÅ‚by czterdzieÅ›ci lat temu, kto mógÅ‚by go wtedy zaaranżować? NajproÅ›ciej byÅ‚o sprowadzić goÅ›cia, który wtedy robiÅ‚ to dla Sinatry i on na pewno podejdzie do tego w ten sam sposób.
RzeczywiÅ›cie nagraÅ‚eÅ› kilka utworów z repertuaru Sinatry. WykonaÅ‚es też Å›wietnie dedykowany mu i napisany przez Bono "Two Shots of Happy, One Shot of Sad". Ale powiedziaÅ‚eÅ›, że chcesz odcisnąć wÅ‚asne pieno na tych klasykach.
- OczywiÅ›cie. Ponieważ tak wiele standardów byÅ‚o wykonywanych przez ludzi, których lubimy, chciaÅ‚em by te nowe nagrania wywoÅ‚ywaÅ‚y pewne skojarzenia w stylu: „To brzmi , jak Luis Prima, a to jak Nat King Cole.
MiaÅ‚em okazjÄ™ oglÄ…dać Twoje wykonanie „My Way” Franka Sinatry na kanale „You Tube” i czytajÄ…c komentarze natknÄ…Å‚em siÄ™ na sporo opinii sÅ‚uchaczy, którzy podejrzewali, że byÅ‚eÅ› zmuszony do zaÅ›piewania tego utworu i tak naprawdÄ™ go nie lubisz. Czy to prawda?
-Nie. To nie tak. Kiedy Å›piewasz taki utwór , jak „My Way”, a ja mam zaledwie 29 lat i jeszcze nie zaznaÅ‚em wiele w życiu, wykonujesz jÄ… razcej jako hoÅ‚d dla pokolenia ludzi, którzy sÄ… starsi i majÄ… pewne etapy za sobÄ…. To mój sposób Å›piewania w stylu „To wasz utwór” . ZaÅ›piewaÅ‚em go , ale nigdy bym go nie nagraÅ‚. Ja nie umieÅ›ciÅ‚em tego na „You Tube”. ZrobiÅ‚ to ktoÅ›, komu podobaÅ‚o siÄ™ takie wykonanie.
Wiesz, nawet , gdy Sinatra wykonywaÅ‚ „My Way” , im byÅ‚ starszy, tym ta piosenka stawaÅ‚a siÄ™ bardziej naturalna i prawdziwa.
- Tak. Gdy byÅ‚em nastolatkiem, ludzie mówili mi, że nie mogÄ™ wykonywać tego utworu. Ale z wiekiem, gdy stajesz siÄ™ starszy i wiesz coraz wiecej, dodajesz tej piosence coraz wiÄ™cej odcieni. I to jest najwspanialsze w muzyce. Im starszy jesteÅ›, tym lepszy możesz być. Nie mogÄ™ siÄ™ zatem doczekać, kiedy bÄ™dÄ™ miaÅ‚ sześćdziesiÄ…t lat i mogÄ™ wtedy zaÅ›piewac „My Way”
Miałeś zostać ekonomistą a stałeś się muzykiem jazzowym. Jak do tego doszło?
- Nie szÅ‚o mi z tym najlepiej. Mój ojciec prowadzi buisness i chciaÅ‚ , bym to przejÄ…Å‚. Ja jednak kochaÅ‚em muzykÄ™ i kiedy byÅ‚em na uniwersytecie, stwierdziÅ‚em , że muszÄ™ tylko dostać stopieÅ„ i po prostu stamtÄ…d odejść. Nie zależalo mi już, jaki to bÄ™dzie stopieÅ„. ChciaÅ‚em tworzyć muzykÄ™, ale dziÅ› bez uniwersytetu nie byÅ‚bym tym, kim jestem. Nie chodziÅ‚o wyłącznie o stopnie, ale o ludzi , jakich tam spotkaÅ‚em. Jednym z moich nauczycieli byÅ‚ Oscar Peterson, prawdopodobnie jeden z najwybitniejszych pianistów jazzowych , jacy żyli. ByÅ‚ to dla mnie zaszczyt , móc uczestniczyć w jego zajÄ™ciach, bo on byÅ‚ prawdziwy w tym ,co robiÅ‚.
Chciałem Cię spytać o Oscara. Jaką był osobą?
- Bardzo cichÄ… i spokojnÄ…. Ale byÅ‚o w nim zdumiewajÄ…ce to, że mógÅ‚ przez kilkanaÅ›cie minut mówić i mówić i koÅ„czyÅ‚ wypowiedź w taki sposób : „I to wÅ‚asnie graÅ‚em z Countem Basie”. A za chwillÄ™ : „ A to graÅ‚em z Lesterem Youngiem”. I tak dalej. Ale byÅ‚o w tym mnóstwo pokory.
Interesowałeś się także operą i muzyką klasyczną, co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Czy nadal interesujesz się tą tematyką?
- Tylko wówczas , gdy Å›piewam w duecie. Kiedy byÅ‚em bardzo mÅ‚ody, bardzo dużo czasu poÅ›wiÄ™caÅ‚em muzyce klasycznej. ÅšpiewaÅ‚em każdego dnia. Bardzo pomocni sÄ… nauczyciele Å›piewu, bo oni ucza CiÄ™, jak wÅ‚aÅ›ciwie używać swojego gÅ‚osu i go nie stracić. Wielu piosenkarzy rocka ma problem ze Å›piewaniem, ponieważ oni krzyczÄ…. Ale czy ja do tego wrócÄ™? Nie. Nie jestem bardzo dobry.
Kolejnym wspaniaÅ‚ym utworem na Twoim albumie jest temat „A million Kisses late” z sekcjÄ… dÄ™tÄ… Cliffa Mastersona.
- To angielski muzyk . To , co najlepsze w nagrywaniu nowego albumu , to fakt, że możesz odnaleźć najlepszych mÅ‚odych fachowców w tej dziedzinie i on do nich należy. To mÅ‚ody aranżer. Ma dwadziescia osiem, może dwadziescia dziewięć lat. I wtej chwili jest wziÄ™tym aranżerem w Å›wiecie muzyki filmowej. I wspaniale, że mÅ‚oda osoba może stac siÄ™ tak wielkÄ… postaciÄ….
Szczerze mówiÄ…c ciekawi mnie także Twoja rodzina. DziÄ™kujesz na pÅ‚ycie mamie, tacie i bratu. Czym on siÄ™ zajmuje?
- Mój brat? Ma kÅ‚opoty (Å›miech). Pracuje dla mojego taty. To on przejÄ…Å‚ interes rodzinny, nie ja.
JesteÅ› także producentem albumu , wespóÅ‚ z Terrym Sawchuckiem. Czy byÅ‚o to dla Ciebie wyzwanie?
- Niespecjalnie. W tym biznesie na poczÄ…tku niewiele wiesz, ale z czasem dorastasz. ProdukowaÅ‚em swoje albumy odkÄ…d skoÅ„czyÅ‚em osiemnaÅ›cie lat. Musisz sam zatrudniać muzyków. Ale dorastaÅ‚em otoczony mnóstwem ludzi. To , czego ludzie czasem nie rozumiejÄ…, że dysk z godzinÄ… muzyki zajmuje czasem rok planowania. I kiedy skoÅ„czysz i naciÅ›niesz przycisk „play” wiesz, że byÅ‚o warto.
Mamy także przykÅ‚ad Å›wietnego swingu w nagraniu „Get me to The church on time”. To chyba opowieść o cermonii Å›lubnej, prawda?
- Wiesz, moja przygoda ze Å›piewaniem zaczęła siÄ™ od karaoke. KiedyÅ› Å›piewaÅ‚em dla zabawy karaoke. Ale pewnego dnia ktoÅ› powiedzaÅ‚ mi: „ZaÅ›piewaj dla mnie, a ja Ci zapÅ‚acÄ™.” PomyÅ›laÅ‚em wtedy:NaprawdÄ™? I zaczÄ…Å‚em Å›piewać na weselach. RobiÄ™ to zresztÄ… do dzisiaj. To Å›wietna zabawa. Ludzie pijÄ… drinki , Å›miejÄ… siÄ™, bawiÄ…. „GetMe To The Church On Time” przypomina mi o wszystkich weselach i wieczorach kawalerskich , w których uczestniczyÅ‚em. Pan mÅ‚ody zawsze mówi mi wtedy, bym go tylko doprowadziÅ‚ na czas do koÅ›cioÅ‚a, cokolwiek siÄ™ wydarzy. To temat z „My Fair Lady”.
ChciaÅ‚bym zapytać CiÄ™ również o Ala Schmitta. Jest legendarnym inżynierem dźwiÄ™ku. Jak wam siÄ™ razem pracowaÅ‚o?
- Al Schmitt stworzyÅ‚ moje ulubione albumy Diany Krall i Harry’ego Connicka Jr. Gdy usÅ‚yszaÅ‚em jego brzmienie, pomyÅ›laÅ‚em, że to ten, z którym chciaÅ‚bym pracować . WiedzaÅ‚, jak nagrywać w Capitol Records, gdzie Å›piewali Sinatra, Fitzgerald. ZnaÅ‚ ustawienie każdego mikrofonu i to on musiaÅ‚ miksować caÅ‚osć. Jest wspaniaÅ‚ym czÅ‚owiekiem.
Napisałeś kiedyś, że publiczność powinna mieć się na bacznosci, bo na koncertach możesz wskoczyć w tłum i poprosić kogoś o zaśpiewanie fragmentu piosenki. Czy to się zdarza?
- Na każdym koncercie. WchodzÄ™ w tÅ‚um . Podstawiam ludziom mikrofon do ust, by Å›piewali. JeÅ›li tego nie robiÄ…, zachÄ™cam kelnera, by nalaÅ‚ kolejna lampkÄ™ wina i tak do skutku. Muzyka i taniec łączÄ… siÄ™. ZostaÅ‚a stworzona do celów użytkowych. Na poczÄ…tku tak wÅ‚asnie byÅ‚o. Muzyka sÅ‚użyÅ‚a taÅ„cowi. Zawsze dbam o to, by publiczność bawiÅ‚a siÄ™ tak dobrze, jak to tylko możliwe.
NagrywaÅ‚eÅ› też z Vincem MendozÄ…. MuszÄ™ przyznać , że to jeden z moich ukochanych aranżerów. Bardzo lubiÄ™ „Both Sides Now” Joni Mtchell , ostatnio nagrywaÅ‚ z TrainchÄ… z Holandii. Jak doszÅ‚o do waszego spotkania?
- On jest jesdnym z najlepszych studentów Patricka Williamsa. Ponieważ produkowaÅ‚ album z Terrym Sawchukiem i ze mnÄ…. PowiedzieliÅ›my mu , że jesteÅ›my wielkimi fanami Vince’a i czy jest możliwość sporwadzenia go na pokÅ‚ad naszego porjektu, a Patrick na to : „Nie ma sprawy”. I Vince zaaranżowaÅ‚ cudownie „April Moon”. Nadzwyczajne jest w nim to , jak w linii melodycznej smyczków odbija siÄ™ tekst piosenki. Kiedy pracuje siÄ™ z aranżerem, który sÅ‚yszy coÅ› wiecej, niż tylko muzykÄ™, wiesz , że to nagranie przetrwa próbÄ™ czasu.
Kolejnym bohaterem twego krążka jest dla mnie Vinnie Colaiuta.
- Jest niezwykły. To geniusz. Potrafi zagrać na perkusji niemal wszystko. Widziałem go u boku Stinga. Był niesamowity. Jest szalony. Ale to w nim lubie najbardziej.
JesteÅ› teraz w takcie trasy koncertowej , prawda?
- Tak. Gramy kilka koncertów, ale nagrywamy także nowy album.
Kiedy powinnismy się go spodziewać?
- W Ameryce ukaze się pod koniec 2008 roku, zatem w Polsce prawdopdobnie w 2009. Chcę tu przyjechać i zagrać koncert. Trasa i kontakt z publicznością to najlepsze w tym zawodzie.
Nie jesteś jeszcze żonaty?
-Nie. Wciąż jestem młody.
Wiesz, jestem w Twoim wieku. Przekroczyłem co prawda trzydziestkę. Ale obaj urodziliśmy się w 1978 roku.
- Jak to jest skończyć trzedziesci lat?
Cóż, na poczÄ…tku myśłisz o swej przeszÅ‚oÅ›ci, ale potem po kilku tygodniach jest już ok.
PowiedziaÅ‚eÅ› kiedyÅ› , że nie jesteÅ› tu, by zmienić swiat, ale twoim zadaniem jest przywrócić jazz i wprowadzić go w trochÄ™ bardziej przystÄ™pne rejony dla ludzi. MówiÅ‚eÅ› to wówczas, gdy ludzie chcieli CiÄ™ porównać do Michaela Buble, Jamiego Culluma,czy Petera Cincottiego.
- JeÅ›li spojrzysz na wspolczesnych piosenkarzy, jak Michael Buble, Harry Connick Jr. wiesz, że Å›piewajÄ… piosenki znane od zawsze, ale to sÄ… nasze interpretacje. RóżniÄ… siÄ™ od siebie. Pod koniec dnia wiem, że ktoÅ› zawsze bÄ™dzie miaÅ‚ w gÅ‚owie „Fly Me to the moon” Franka Sinatry i nie zamierzam być lepszy od tego. Åšpiewam zatem muzykÄ™ klasycznÄ…, której przydajÄ™ jazzowego posmaku. MyÅ›lÄ™ , że mÅ‚ode pokolenie myÅ›li o jazzie w jasno okreÅ›lony spsosób. Ale muzyka wszystkich pokoleÅ„ dojrzewa. I jazz także. MyÅ›lÄ™ , że po prostu nie zmieniÄ™ Å›wiata. ChcÄ™, by ludzie siÄ™ dobrze bawili. Tym powinna być muzyka.
DziekujÄ™ Ci za wywiad.
-Ja również. GratulujÄ™ ukoÅ„czenia trzydziestu lat.