• Jesteś na:
  • Strona główna
  • \
  • "Jako muzyk i producent możesz wybierać i „przełączać” ...
  • Czwartek 09 lutego 2012 r.

Muzyka

"Jako muzyk i producent możesz wybierać i „przełączać” swoje miejsca pobytu" – wywiad z Shantelem (Posłuchaj)

1 lipca Shantel z ośmioosobowym zespołem Bucowina Club Orkestar wystąpił na wrocławskim Rynku w ramach festiwalu „Wrocław Non- Stop”. Muzyka Shantela - uśmiechniętego człowieka w futrzanej czapie, w której często występuje - to połączenie cygańskich i bałkańskich rytmów z nowoczesnym, elektronicznym brzmieniem. Mamy tu trąbki, smyki, akordeon, gitary.Wielokrotnie nagradzny muzyk, DJ i producent udzielił wywiadu Radiu RAM.

(Posłuchaj pierwszej części wywiadu)

Michał Sierlecki: Gościem Radia RAM jest Shantel. Witaj.
Jak podoba Ci się Wrocław i Polska?

Shantel: - Jestem w Polsce po raz pierwszy, w zasadzie dopiero godzinę. Wyczuwam tu jednak pozytywną energię i zastanwwiam się , jak bardzo będziemy w stanie to wykorzystać dziś na koncercie.

Jeden z Twoich utworów na ostatniej płycie zatytułowany jest „I’ll Smash the glasses”. Skąd taki pomysł na tytuł?

- Ta piosenka jest inspirowana wspaniałą kulturą Azji Mniejszej, ukazuje podobieństwa między grecką i turecką kulturą. Oryginalna nazwa brzmi „Fas Paso Koupes”. A to oznacza , że mogę zacząć wokół wszystko tłuc z powodu tego, iż jestem samotny , z powodu zawodu miłosnego,  z powodu bycia bezdomnym, tego że czuję się jak emigrant , który utracił swoją kulturę. Ta piosenka została napisana przez Brenname Crimmin , która jest z Kanady i nie ma związków z południowo-wschodnią częścią Europy. Ale żyła trochę w Istambule i jest to jej wrażliwy, artystyczny punkt widzenia..  Dla mnie to zatem bardzo głęboka i mądra pieśń.

W składzie Twojego zespołu jest ośmiu muzyków. Czy mógłbyś ich przedstawić?

- The Bukovina Club Orchestar to otwarty projekt. Są tam muzycy z Austrii, Jugosławii, mamy także perkusistę z armeńskimi i perskimi korzeniami i wciąż tworzymy muzykę , w zasadzie od dziesięciu lat pomiędzy Berlinem, Wiedniem i Frankfurtem .  Ten obszar bardzo mi odpowiada i to autentyczny proces twórczy na scenie . Nie jest to reprezentowanie jakiegoś określonego kraju, lub bycie bardziej cygańskim, niż Cyganie. My po prostu się spotykamy i za każdym razem jest inaczej, zaskakujaco. Myslisz sobie, oto jest zespół grający na żywo i oni są po prostu odtwórczy. Może jest baza, podstawa, której się trzymamy, ale kiedy grasz muzykę przez godzinę lub dwie, nagle zdarzają się momenty zaskakujące i to właśnie cenię w Bukovina Orchestar.

(Posłuchaj drugiej części wywiadu)

Grasz także na istrumantach, prawda?

- Oczywiście. Ludzie zwykle postrzegają mnie jako DJ’a. I nawet poddoba mi się , że  tak mnie interpretują. Ale ja dorastałem w rodzinie otoczonej instrumentami, tworzyliśmy muzykę, każdy na czymś grał. Gitara, skrzypce, fortepian, śpiew, produkcja itd. DJ to była forma mojej manifestacji, takiego przełącznika dla nudnych imprez, w jakich uczestniczyłem jako student, i teraz mogę robić dwie rzeczy, wciąż mam sety jako DJ, ale gram również jako muzyk na żywo na scenie.

„Greatdelay” to Twój album nagrany w Izraelu z kwartetem smyczkowym , orkiestrą dętą. Jak wspominasz ten okres swojej twórczości?

- Pod koniec lat dziewięćdziesiątych sporo latałem do Tel Avivu. To śródziemnomorskie miasto o międzynarodowym uroku. W tamtym okresie Tel Aviv był dla mnie miejscem najbardziej inspirującym. Mieszanka kulturowa, wspaniała pogoda, znakomite jedzenie, jednocześnie duże skupisko mediów. I żyje się tam trochę , jak w takiej lokalnej wiosce o charakterze  globalnym.  Dla mnie był to sposób na komfortowe położenie. Przytłaczała mnie wtedy zimna i szara aura panująca w Berlinie.  I jako muzyk i producent możesz wybierać i „przełączać” swoje miejsca pobytu.

(Posłuchaj trzeciej części wywiadu)

Przyznano Ci nagrodę Club Global Award. Dostałeś ją od Radia BBC 3. Pisali , że wpsaniale miksujesz muzykę cygańską i bałkańską ze współczesnymi beatami. Czy ta nagroda pomogła Ci w karierze i była dla Ciebie dużym zaskoczeniem?

- Byłem im bardzo wdzięczny. Szczególnie, że to teren Wielkiej Brytanii, gdzie muzyka zajmuje rozległy obszar i jest na bardzo wysokim poziomie. I ich spojrzenie na ten południowo-wschodnio europejski fenomen pzowoliło także zaistnieć innym grupom grającym ten rodzaj muzyki. Osobiście lubię działać trochę bardziej kameralnie, niejako w podziemiu. Otrzymywanie nagród to wspaniała rzecz, ale nie mam na tym punkcie jakiejś obsesji. Wyzwaniem jest dla mnie podróżowanie w te miejsca, gdzie nikt mnie nie zna, grać dla ludzi  i patrzeć, jak im zaczyna się to podobać i wtedy nawiązuje się miedzy nami dialog. To dla mnie dużo większa nagroda , bo oznacza porozumienie. A wręczenie nagrody jest czymś zupełnie innym. To wydarzenie medialne. Następnego dnia otrzymujesz kolejną statuetkę, którą stawiasz sobie w domu i mówisz: „Ok. W porządku”. Ale to nie sedno sprawy.

Wykonywałeś swoją muzykę także na festiwalu w Cannes. Była to ścieżka dżwiękowa do obrazu Fatiha Akina. Czy myślisz czasem o pisaniu muzyki filmowej w przyszłości, o współpracy z innymi reżyserami , np. z Emirem Kusturicą?

- Epizod z muzyką filmową to coś, czego nigdy nie planowałem. Narodziło się spontanicznie. Nawet mój udział w filmie „Borat” był czymś bardzo zabawnym, gdyż ta propozycja zrodziła się nagle. Kontakt z Fatihem Akinem wciąż jest dość częsty. Może dlatego, że mamy podobne dusze?  Zbliżona mieszanka kulturowa, pytania odnoszące się do tożsamosci. To pytanie czasu. Musisz mieć w sobie dużo pasji dla każdego muzycznego fragmentu, nawet , gdy jest to taka płyta , jak „Disko Partizani” czy soundtrack. Ale obecnie jest tyle propozycji współpracy i zapytań pod moim adresem, że trudno mi się w tym wszystkim połapać. Nie mogę rozumować w taki sposób, że teraz robię to, a potem rozważam kolejne propozycje. Nie jestem w stanie tego kontrolować.

(Posłuchaj czwartej części wywiadu)

Na płycie „Disko Partizani” umieściłeś ciekawy utwór „Marco And Shantel”. Kim jest Marco?

- To Marko Maković, syn Bobana Makovicia, muzyka słynnej bałkańskiej, serbskiej orkiestry dętej. Ma 18 lat i jest gruntownie wykształconym muzykiem , który wie , jak grać tradycyjne bałkańskie kompozycje , ale uwielbia również eksperymenty i nowe pomysły i w czasie nagrywania „Disko Partizani” Marko był ze mną przez cały czas w studiu we Frankfurcie. I bezustannie pracowaliśmy tam nad różnymi eksperymentami. Ten utwór to dla mnie forma podziękowania dla Marko, za to co zrobił  i mi pokazał. Może to niewystarczające podziękowania, ale dla mnie to hołd złożony wielkiemu muzykowi.

(Posłuchaj piątej części wywiadu)

Osiągnąłeś sukces wydając skladanki „Bukovina Club”. Jak myślisz , co jest takiego fascyniujacego w muzyce bałkanskiej, że ludzie chcą ją tańczyć w klubach?

- Myślę, że wciąż jestesmy jeszcze daleko od sukcesu, gdyż tak, jak wspomniałem wcześniej, rozgłośnie radiowe, media i telewizja prezentują wciąż ten sam podobny nurt i styl. I ta podróż , którą rozpocząłem 10 lat temu była trudna. Zwłaszcza droga,  jaką obrałem, ponieważ większośc ludzi nie dałaby wtedy centa za te dźwięki. Mówili, że to prymitywne. Co ty w ogóle grasz? I „Bucovina Club” i nawet „Disko Partizani” pokazały , że to brzmienie jest wciąż wielką tajemnicą dla słuchaczy . Z drugiej strony przynosi wspaniałą emocjonalną jakość odnoszącą się do kultury muzycznej. Ostatnio muzyka , nawet ta taneczna jest tak zaprojektowana i skonstruowana, że ginie w niej dusza. W przypadku składanek „Bukovina Club” i tego , co dzieje się wokół nich,  przynoszą one emocjonalną estetykę. Te dżwięki mówia o uczuciach , o smutkach i radościach i myslę , że to dotyka ludzi. To także wspaniała identyfikacja. Nawet ktoś nie związany z południowo- wschodnią Europą może potraktować te utwory jako muzykę pełną duszy i wszyscy tego potrzebujemy.

Bardzo dziekuję Ci za rozmowę i za Twoją wrażliwość.
 
-Ja także dziękuję.

Oceń

  • Current.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Średnia ocena: 3.16 Ilość głosów: 49

  • 0
  • 10.07.2008 11:58

multimedia

Audio

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

(Posłuchaj pierwszej części wywiadu)

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

(Posłuchaj drugiej części wywiadu)

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

(Posłuchaj trzeciej części wywiadu)

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

(Posłuchaj czwartej części wywiadu)

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

(Posłuchaj piątej części wywiadu)

Radio Wrocław on Facebook

Poleć znajomemu

*Pola obowiązkowe

Teraz na antenie

Skomentuj artykuł

*Pola obowiązkowe

komentarze

Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.

Brak komentarzy do tego artykułu

Polecamy

Newsletter