Osiem kompozycji z wydanej po jedenastoletniej przerwie płyty "Third". Sześć utworów z albumu "Dummy", płyty która wielkimi zgłoskami zapisała się w historii muzyki lat 90. Do tego trzy ekrany i tysiące oczu wpatrzone i zasłuchane w muzykę sześciorga fenomenalnie brzmiących muzyków. Tak mniej więcej wyglądał pierwszy w Polsce występ brytyjskiej formacji Portishead. To jednak nie liczby miały największe znaczenie środowego wieczoru...
To był moment, na który wielu z nas czekało od blisko dwudziestu lat. Po nijakim wrocławskim występie Tricky'ego i dosyć odległym czasowo już koncercie Massive Attack, triphopowy głód miał prawo się w nas odezwać ze zdwojoną siłą.
Niespełna 48h temu, w pięknej scenerii sztucznie stworzonego Jeziora Maltańskiego, Beth Gibbons, Geoff Barrow, Adrian Utley oraz towarzyszący im muzycy zaserwowali nam zestaw szesnastu kompozycji, o wysłuchaniu których w wersji na żywo mogliśmy jak dotąd jedynie pomarzyć.
"Jeśli podczas odsłuchu utworu po ciele biegną mi ciarki, wiem, że powstało coś udanego" - powiedział kiedyś w jednym z wywiadów Geoff Barrow. Jeśli podobne kryterium przyjąć względem środowego wieczoru, mieliśmy do czynienia z dziełem doskonałym.