Strefa Stylu - Kto nas tak urządził?
Już w piątek 18 maja zagramy z Centrum Wyposażenia Wnętrz Parku Handlowego Bielany.
Wojciech Jakubowski„Ludzie pewnie się zdziwią, że nie rapuję, że nie zatopiłam się w jazzie, że nagrałam słodką płytę”- mówiła równo rok temu przy okazji premiery swojej debiutanckiej płyty. Choć czy ja wiem? Szoku wielkiego chyba po wydaniu albumu "Closer" nie było, a przynajmniej ja niczego takiego sobie nie przypominam.
Bo fakt, że zaśpiewała przed laty u Liroya, że pojawiała się na płytach rodziców, czy też albumach Mietka Szcześniaka, Kayah oraz Smolika o niczym nie musiał świadczyć i niczego nie przesądzał.
Posłuchaj muzycznego felietonu Wojtka Jakubowskiego:
I faktycznie, Troy Miller, perkusista Amy Winehouse, któremu powierzyła produkcję płyty, pokazał nam jeszcze inne oblicze Miki Urbaniak, z czego i ona sama, jak przyznała, była i jest zadowolona. Po latach niepewności, olbrzymiego braku wiary w siebie i własne umiejętności, stwarzaniu licznych i pozornych problemów, które tylko oddalały moment wejścia do studia, paru ucieczkach od muzyki- niewiele osób chyba wie, że przez jakiś czas na jednej ze słonecznych wysp pracowała jako kelnerka i podawała drinki w lokalnym barze, przytłoczona dokonaniami rodziców, po tych wszystkich latach wypełnionych nie zawsze przecież pozytywnymi stanami emocjonalnymi wreszcie się zdecydowała podpisać, własnym imieniem i nazwiskiem, całą płytę nagraną przez siebie od początku do końca. Warto pamiętać, że oprócz słów i muzyki te przeżycia to także składowa tego albumu, do stworzenia którego podchody trwały wiele lat. A longplay, mimo wszystko, okazał się być bardzo pogodny, czy też słodki, jak woli autorka, bardzo ciepły i dziewczęcy, także w warstwie tekstowej. Recenzje jakie pojawiły się po premierze płyty "Closer" były przychylne a od tygodnia w jej ukochanym, warszawskim domu znajduje się pierwszy, miejmy nadzieję, że pierwszy do kolekcji, Fryderyk, którego otrzymała w kategorii "Album Roku Pop". I tak jak przy okazji premiery krążka, jak wyznaje w jednym z wywiadów, miał pojawić się tort z napisem "nareszcie", tak teraz ktoś z bliskich powinien wykaligrafować coś w rodzaju: „a nie mówiłem”?
Średnia ocena: 2.89 Ilość głosów: 9
Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!
Muzyka dzień po dniu. 27 kwietnia 2010 r.
Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Brak komentarzy do tego artykułu