Strefa Stylu - Kto nas tak urządził?
Już w piątek 18 maja zagramy z Centrum Wyposażenia Wnętrz Parku Handlowego Bielany.

W niedzielę, 14.03 Richard Bona wystąpił we Wrocławiu na koncercie promującym jego najnowszy album "The Ten Shades Of Blues". Poniżej recenzja tego znakomitego krążka, który był też naszą płytą tygodnia.
Artystę charakteryzuje nieprawdopodobna wręcz muzykalność i umiejętność wykorzystywania rozmaitych instrumentów i środków wyrazu, by zaskakiwać odbiorcę raz po raz. Tytuł tego krążka jest zatem zwodniczy, bowiem utwory przynoszą rozmaite nastroje, niekoniecznie kojarzące się właśnie z bluesem.
Potwierdzeniem tych słów może być choćby temat „Shiva Mantra" nagrany w towarzystwie muzyków z Bombaju. W „Kumuralete" pobrzmiewają echa dawnej twórczości Bony. Jest melodyjnie, niebanalnie i zaskakująco. Cecha charakterystyczna tego muzyka to niewątpliwie jego barwa głosu, na której swego czasu poznał się także gitarzysta Pat Metheny, zapraszając Richarda do projektu „Speaking of Now".
Zabawnie brzmi pastisz country w postaci „African Cowboy". „Esukudu" jest balladą z jednym z najwspanialszych muzycznych motywów, jakie dane mi było słyszeć. Oczywiście nie mogło zabraknąć bluesa. W „Yara's Blues" wokal Bony świetnie koresponduje z harmonijką ustną, rasowym Hammondem i saksofonem.
W „Sona Moyo" słychać Afrykę, brzmienie egzotycznych instrumentów i szarpany rytm, będący przypomnieniem rytuałów i tańców plemion Czarnego Lądu. Album kończy „Camer Secrets" z szeroko eksponowanymi dęciakami i oddalającym się saksofonem sopranowym w stylu Branforda Marsalisa.
Take One
Shiva Mantra
Good Times
Mbemba Mama
Kurumalete
Souleymane
African Cowboy
Esukudu
Yara's Blues
Sona Moyo
Camer Secrets
Universal Music 2009
Średnia ocena: 3.17 Ilość głosów: 18
Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Brak komentarzy do tego artykułu