Strefa Stylu RAM: Bugatti Veyron
Kto we Wrocławiu ma takiego potwora? I jaką zabawą jest śledzenie wrocławskiego Veyrona, który za każdym swoim pojawieniem się na ulicach miasta wzbudza zachwyt i sensację: „Mamo, tato, zobacz! Batman jedzie!"
Estakada, ul. Klecińska, 25 km (Fot. Marek Zoellner)Ponad 2,5 tys. biegaczy, sześć godzin i 42 kilometry do pokonania. O godz. 9.00 wystartował 27. Hasco-Lek Wrocław Maraton. Tryumfatorem był Kenijczyk - Julius Kilimo z czasem 2 godz. 16 minut i 59 sekund. Ale także ekipa Radia Wrocław i Radia RAM ukończyła bieg. Tomasz Duda dobiegł na metę z czasem 4.54.27 a Bartosz Wiśniewski uzyskał czas - 5.21.21. Gratulacje!
Zobacz jak Julius Kilimo przebiegał przez wrocławski Biskupin - to piąty kilometr maratonu:
Posłuchaj rozmowy z Tomaszem Dudą i Bartoszem Wiśniewskim:

(Zobacz też galerię zdjęć pod tekstem).
Mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami w ruchu.

Choć - jak zapewniał Waldemar Biskup, dyrektor maratonu - organizatorzy zrobili wszystko, żeby niedogodności jak najbardziej zniwelować.

Maraton wspomogło kilkuset wolontariuszy, wspieranych przez policję i straż miejską.
(Kliknij w mapkę)
"Z przyjemnością informujemy, że zawodnicy za okazaniem numeru startowego będą mogli poruszać się komunikacją miejską bezpłatnie" - informują też na stronie internetowej maratonu organizatorzy.
Średnia ocena: 2.56 Ilość głosów: 75
Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!
Posłuchaj rozmowy z Tomaszem Duda i Bartoszem Wiśniewskim
Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
A gdzie zdjęcia wymęczonych radiowych maratończyków? :)
Bravo dla sportowców, świetny komentator przy mecie, czapki z głów.
Skandal! Misato sparaliżowane przez pół dnai! Żadnych informacji a ukice zamykane na ponad godzinę przed biegiem! Wstyd! Zero organizacji! Biegii maratońskie proszę sobie urządzać w szczerym polu a nie w mieście! I kto za to wszystko zapłaci? Oczywiście! Mieszkańcy Wrocławai!
Kobieto, spokojnie! Raz na rok jak jest maraton to chyba nic się nie stanie. Poza tym w niedzielę można siedzieć w domu. Po co gdzieś jeździć. Pozdrawiam.
Żadnych informacji....hmmm.a to ciekawe, bo ja wiedziałem od mniej więcej kwietnia, a od tygodnia na drzwiach klatki schodowej i za szybami samochodów znajdowałem wraz z sąsiadami informacje o maratonie. Wszyscy byli przygotowani i nikt ze znajomych nie miał nic przeciwko, wręcz przeciwnie. Ale jak ktoś jest ślepy, głuchy i skoncentrowany na odbiór wiadomości o wyprzedaży to faktycznie mógł mieć "surprise":)
as przecież Ty pracujesz w PRW, więc masz na mysli tamte klatki schodowe? Ja o maratonie też dowiedziałam się w momencie kiedy nie mogłam w niedzielę nigdzie dojechać autobusem. A w domu to se sam siedź chrzanku. !
ach i sportowców też widziałam koło 12.00 jak sobie szli spacerkiem..., to już nie mogli zejść z tej ulicy??? 50 maratończyk po kenijczyku i powinien być koniec maratonu, a nie angażowac policje na caly dzień w niedziele! Mają inne rzeczy do roboty.
skandal to jest to,że jedna z większcyh imprez sportowych we Wrocławiu spotyka się z takim egoistycznym traktowaniem jej przez mieszkańców. Ja jestem dumna,że tyle osób bierze w niej udział a,że przez jeden dzień w roku jest problem na drodze,to co? proponuje rower i wiecej tolerancji dla tych którzy mają pasje i chcą cos zmieniać na lepsze:)gratulacje tym co ukończyli:)
d
pozdrowienia dla maratończyków i gratulacje za wytrwałość!!!
Kto we Wrocławiu ma takiego potwora? I jaką zabawą jest śledzenie wrocławskiego Veyrona, który za każdym swoim pojawieniem się na ulicach miasta wzbudza zachwyt i sensację: „Mamo, tato, zobacz! Batman jedzie!"
Polak13.09.2009 11:55
Dzięki za zdjęcia, mieszkam blisko tego miejsca