Tym razem naszym gościem była Anna Zarkadas ze Stowarzyszenia Odysseas. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Grecji.
Przy "Kawie po Europejsku" odwiedzamy kraje, które mogą pojawić się na trasie Waszych wakacyjnych wojaży. Jak nie w tym, to może w przyszłym roku? Poznawać będziemy miejsca, gdzie - ze względu na zabytki i piękne plaże - turystów nigdy nie brakuje. Ale również te, w których rzadko odciska się ludzka stopa!
Jeśli już tam byliście to czekamy na Wasze wspomnienia.
Możecie do nas napisać albo wysłać fotografie (annafluder@prw.pl z dopiskiem 'kawa po europejsku').
Wśród nadesłanych zdjęć wybierzemy jedno, które pod koniec sierpnia nagrodzimy wakacyjnym pobytem :)
Byliśmy już w Norwegii, Bułgarii, na Islandii, w Czechach, Niemczech, Francji i Holandii.
Teraz zachęcamy do przesyłania fotografii i wspomnień z pobytu w Grecjii.
Napisał do nas Tomek (Zdjęcia pod tekstem): - Oto kilka moich wspomnień, co prawda nie z Grecji kontynentalnej ale
wspaniałej greckiej wyspy Rodos gdzie spędziłem tegoroczne wakacje. Zdjęcia
przedstawiają Muzemy Sztuki Zdobniczej, wioskę rybacką, zatokę Ladiko Bay
miasto Lindos oraz wyspę Symi - było cudownie.
Pozdrawiam
Witam serdecznie,
mój pobyt w Grecji - na przeuroczej wyspie Thassos miał miejsce w 2006
roku więc wspomnienia są jeszcze dość świerze ale kraj ten jest
niesamowity, wart zwiedzania;
poświęcenia mu duuuużo czasu i klatek filmu
Jeśli ktoś tam był to zdjęcia na Waszej stronie na pewno przywołają
wspomnienia!
pozDrawiaM
Hubert
ps.kilka innych zdjęć nie tylko z Grecji jest jeszcze tutaj;-))
www.hubiphoto.com
Witam,
nasze zdjęcia również pochodzą z wyspy Rhodes. Spędziliśmy tam z żonką naszą
ubiegłoroczną podróż poślubną. Grecja przywitała nas dojrzałymi w pełnym
słońcu owocami i śródziemnomorskim powietrzem. Zwiedziliśmy całą malowniczą
wyspę. Warto wspomnieć, że właśnie na Rhodes kręcono słynne "Działa
Nawarony" na podstawie powieści Alistaira MacLeana, z Gregory Peck'iem w
roli głównej.
Dla Greków ich dumą narodową jest słynny Kojak Telly Savalas, o którym
słyszeliśmy w każdym miasteczku wyspy Rhodes.
Na naszych zdjęciach jest dużo kotów, które są czczone w Grecji niczym
Bogowie o 7 życiach. Oprócz wspomnień przywieźliśmy do Polski znakomite
wina, produkowane właśnie w miejscu, gdzie mieszkaliśmy, naturalne mydła,
miód i przepyszne oliwki...
pozdrawiam
Jarek i Kamila Bartosik (Zdjęcia pod tekstem)
Witam,
W Grecji byłem kilka lat temu. Autobusem - co zawsze jest ze szkodą dla
możliwości zwiedzania. Trzeba korzystać z gotowych wycieczek. Tym
niemniej coś można zobaczyć - w szczególności odmienną mentalność Greków
(luźniejsi, głośni, nie miłujący pracy nad miarę, dobrze wiedzący czego
chcą - lub nie, skłonni do handlu - także naciągania, towarzyscy itd).
Pewne rzeczy mogą być nam bliskie - trochę brudu i bałaganu, kierowcy
robią co chcą a drogi wąskie. W każdym razie bagaż historii nie
przeszkadza im normalnie żyć i cieszyć się życiem.
Andrzej Małyszo
www.am-ma.info
Tomek Wolniaczyk napisał: Witam serdecznie!
W Grecji byłem dwa razy. Pierwszy raz w czasie studiów w 1998 r. Podróż
stopem przez Grecję kontynentalną. Klasztory Meteora, Delfy, Mykeny,
Nafplion, Ateny. Potem odpoczynek na półdzikiej plaży na Ios. Było
cudownie. Piękne krajobrazy i zabytki. Mili ludzie. Czasem problemy z
komunikacją (stanie na stopie cały dzień Upał ponad 40-stopniowy).
Drugi wyjazd to rejs jachtem po zatoce Sarońskiej i Cykladach z
października 2008 roku. Ateny - Aegina - Poros - Hydra - Mylos. Zupełnie
inna Grecka niż ta kontynentalna. Plus dreszczyk emocji podczas
10-godzinnego rejsu na Mylos podczas mało spokojnego morza. Zdjęcia są z
drugiego wyjazdu.
Nasza przygoda z Grecją zaczęła się od kupienia biletów lotniczych do Aten
(już w styczniu na wrzesień). Wiedzieliśmy jedno - na pewno kierunek
CYKLADY. Zaczęło się planowanie podróży, wyszukiwanie cennych informacji i
zdobywanie podstawowych umiejętności w posługiwaniu się językiem greckim ;-
) .
I tak we wrześniu, z plecakami wypchanymi po brzegi ruszyliśmy w naszą
podróż. Mieliśmy kilka wybranych wysp, które chcieliśmy zobaczyć, ale nie
nastawialiśmy się konkretnie, bo decyzję podejmowaliśmy na bieżąco -
wszystko zależało od tego gdzie będą kursować promy.
W Pireusie pierwszy odpływający prom i pierwsza decyzja.
Naksos - największa wyspa Cyklad płyneliśmy 8 godzin ale warto było bo
spedzilismy tu 5 wspaniałych dni. Całą wyspę zwiedziliśmy poruszając się
quadem a także rewelacyjnie funkcjonującą komunikacją autobusową i
piechotką. Wyspa znana jest z przepięknych plaż i to możemy potwierdzić w
100% ;-). Samo miasteczko jest urocze. To tu pierwszy raz jedliśmy lody w
wafelku, który jest robiony na Twoich oczach a zimne lody podawane są w
jeszcze cieplym wafelku (ach to było przpyszne).
Santorini - tu mieliśmy wykupioną, jednodniową wycieczkę, gdzie zwiedziliśmy
stolicę Fira. Niezapomniane wrażenia, to po prostu trzeba zobaczyć na własne
oczy ;-). Jest tam bardzo drogo - za dwie kawy i tosta zaplaciliśmy 35 EUR ;-
), ale za to z jakim widokiem ;-). Musimy tam wrócić, bo w tym dniu
uszkodził nam się aparat i wszystkie zdjęcia mamy prześwietlone ;-(.
Amorgos - tu kolejnie 5 dni - jako fani filmu "Le grand bleu" Luca Besson
koniecznie chcieliśmy zobaczyć wrak statku Olimpii ;-), którego się trochę
naszukaliśmy hihhhi. Kolejną wspaniałą i zapierająca dech w piersiach
atrakcją był malowniczo położony klasztor Chozowiotissas, gdzie po
wspinaczce w pelnym słońcu zostaliśmy ugoszczeni przez mnichów przepyszną
wodą ze źródła, nalewka i słodką "galaretką". To właśnie z tamtego miejsca
mogliśmy podziwiać wspaniały WILEKI BLĘKIT Morza Egejskiego. Na tej wyspie
również mieliśmy okazje poznać tajniki i przepisy kuchni greckiej dzięki
polskiemu, przemiłemu małżeństwu z Katowic, pracującemu w restauracji
Lotrivi (do dziś na imprezach zachwycam gości potrawami greckimi ;-),
Sifnos - ostatnia nasza wyspa na szlaku gdzie atrakcją są licznie (podobno
tyle co dni w roku) położone kościoły, rozsiane po calej wyspie w
najprzeróżniejszych, malowniczych miejscach.
Pozdrawiamy
Ewelina i Marek
Ps. Dziękujęmy bo dzięki Wam jeszcze raz odbyliśmy tę podróż
W maju pojechałem motocyklem do Grecji przez Włochy - w Bari prom do
Patry, a następnie na sam dół Grecji na plażę. Jeden nocleg na
południu i w górę na wschodnie wybrzeże, a z tamtąd przez góry na
wybrzeże zachodnie. Zdjęć jest ponad 2000 , przesyłam tylko
kilka (pod tekstem)
Pozdrowienia,
marek.augustyn
Wczorajszą audycją obudziliście najcieplejsze i głęboko ukryte wspomnienia o
pobycie w Grecji Spędziłam tam 5 wspaniałych miesięcy. Nie w Grecji
kontynentalnej a na Krecie. Jednak pobyt tam zostawił swój ślad w moim sercu
a cząstka mnie została tam. Udało mi się w trakcie zwiedzić też Peloponez i
Ateny. Piękny kraj, świetni ludzie.... i wiem, że na pewno jeszcze tam
wrócę
W załączniku kilka fotek, choć trudno było wybrac tylko kilka spośród
tysiąca który przywiozłam ze sobą
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
Rafał CWPE29.08.2009 14:26
Pozdrowienia dla Pani Ani Zarkadas, już wiem gdzie chciałbym pojechać na przyszłoroczne wakacje :-)