Inwestor wycinał drzewa, mimo że znajdowały się na nich gniazda z ptakami?

km, Marcin Obłoza | Utworzono: 01.06.2019, 22:35 | Zmodyfikowano: 01.06.2019, 23:35
A|A|A

fot. archiwum radioram.pl

Naruszenie zakazu w stosunku do gatunków chronionych może skończyć się karą grzywny lub aresztu. Mieszkańcy Maślic twierdzą, że dopuścił się tego inwestor, przygotowujący działkę przy ul. Rędzińskiej pod inwestycję. Ekspertyza ornitologa, przygotowana dla inwestora, wskazuje, że na działce znajdowały się puste gniazda. Tydzień po wystawieniu dokumentu, mieszkańcy dopatrzyli się ptaków. – Po naszym wniosku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wstrzymała wycinkę – mówi Joanna Stasiak, przewodnicząca stowarzyszenia Nasze Maślice:

Przypomnijmy, że od 1 marca trwa okres lęgowy ptaków. RDOŚ nakazała wykonanie drugiej ekspertyzy. Magistrat, który w poprzednim roku wydał pozwolenie na wycinkę ponad 50 drzew, podkreśla z kolei, że ewentualne niedopatrzenie mogło wynikać z nagłego pojawienia się ptaków przy ul. Rędzińskiej:

– mówi Grzegorz Mikołajczak, kierownik Działu Ochrony Przyrody i Leśnictwa wrocławskiego magistratu. Inwestor informuje, że wstrzymanie prac przez RDOŚ wynika z "przypuszczeń" i "wyciągania pochopnych wniosków". Zaprzecza również, że do wycinek dochodziło w godzinach nocnych, o czym informowali mieszkańcy. "Działalność inwestora prowadzona jest zgodnie z prawem, z dochowaniem należytej staranności" czytamy w oświadczeniu.

Teraz inwestor ma przedłożyć drugą ekspertyzę ornitologiczną:

– mówi Katarzyna Łapińska, Regionalny Konserwator Przyrody we Wrocławiu. Mieszkańcy dodają, że inwestor miał zlekceważyć pojawienie się ptactwa – pomimo trwającego okresu lęgowego. Część prac wycinkowych miała odbywać się późnym wieczorem i nocą:

– mówi Sławomir Czerwiński, przewodniczący zarządu Osiedla Maślice. Inwestor odpowiada, że przestrzegał procedur i na wniosek RDOŚ-u przerwał wycinkę. Czytamy także, że "osoby postronne wyciągają pochopne wnioski".

REKLAMA

To może Cię zainteresować