Koniec stycznia, reszta Europy pod śniegiem, a tu zielone palmy,
dojrzewające owoce pomarańczy na drzewach i 10 stopni w nocy. Miasto dwóch festiwali: ruchomego obrazu i dźwięku. Cannes kojarzy się z blichtrem wielkiego filmowego świata (to wiedzą wszyscy) i największym w Europie spotkaniem branży muzycznej (to akurat wie też kilka osób).
Midem w tym roku po raz 47. Sądząc po ilości wystawców, wszechobecnym gwarze i ruchliwości zebranego w Pałacu Festiwalowym (wspólnej siedzibie dla spotkań branży muzycznej i filmowej) tłumu przemysł muzyczny wciąż ma się znakomicie.
Zmieniają się mody, odchodzą w zapomnienie stare i pojawiają się nowe gwiazdy, zmienia się sposób dystrybucji dźwięku, ale ludzie wciąż chcą się bawić, wzruszać, a do tego wszystkiego potrzebna jest im muzyka.
Ta stara, tylko odziana w szaty nowych wydań czy wykonań i ta nowa, wabiąca urokiem czasu teraźniejszego. Tutaj można spotkać tych wszystkich, którzy z zaspakajania tej ludzkiej potrzeby żyją: artystów, wydawców, wytwórców pudełek płyt, muzycznych gadżetów, i gier komputerowych (w tym roku bardzo widoczni byli twórcy kolejnej odsłony "Guitar Heroes") przedstawicieli małych firm i wielkich
koncernów.
A wśród nich - my. Już teraz na playliście Radia RAM nowości z Midem, więcej o muzyce stamtąd w co wieczornych programach Piotra Bartysia.