Nasza Klasa nie jest be, bo… (Felieton Leszka Budrewicza)

Radio RAM | Utworzono: 05.02.2008, 15:52 | Zmodyfikowano: 05.02.2008, 15:57
A|A|A

Dlaczego akurat ten moment uznaję za ostateczny?

Bo już Camus pisał, że moment buntu jest wyborem indywidualnym. To jest mój zupełnie prywatny bunt wobec samozniszczenia jednego z najbardziej pozytywnych zjawisk w polskich mediach po 1989 r. Jak wiele buntów, jest to bunt rozpaczliwy, niepraktyczny i bez znaczenia, ale właśnie dlatego - ze względów bardzo poetyckich - konieczny.

Jak widać, Nasza Klasa, czyli największe zjawisko socjologiczne w Polsce XXI wieku, jest nie tylko dumą Wrocławia i dowodem na to, że w epoce nowych technologii najważniejsza jest myśl ludzka. Jest też świadectwem, że w Polsce sukces wywołuje czasem również zawiść i złość, obok oczywistej sympatii dla pomysłu.

REKLAMA