Bobry na Maślicach. "Obgryzły kilkadziesiąt drzew!"

Małgorzata Majeran-Kokott | Utworzono: 26.10.2017, 15:04 | Zmodyfikowano: 26.10.2017, 15:04
A|A|A

Nasz Słuchacz z wrocławskich Maślic prosi o interwencję. "Kiedy w 2015 r. zauważyłem obecność bobra w stawie przy ul. Maśkickiej/Północnej we Wrocławiu, pomyślałem - super! Z czasem okazało się, że jednak nie. Od października 2015 do teraz "ofiarą" gryzoni stało się kilkadziesiąt drzew. Wokół stawu jest aktualnie kilka drzew, które mogą runąć w każdej chwili, tak mocno są podcięte. Tylko dzisiaj pracownicy zieleni miejskiej usunęli bodajże 4 drzewa leżące na ścieżkach lub tuż przy nich. Teren przy stawie to miejsce spacerów i czy trzeba czekać, aż coś się stanie? Magistrat twierdzi, że nie ma problemu, bo nie ma zagrożenia i ścinane są drzewa niskiej wartości. Czy dęby o średnicy pnia 40-80 cm to niska wartość? Czy spadająca na ziemię kilkumetrowej wysokości topola to brak zagrożenia? Proszę o interwencję, zanim coś się stanie" - napisał pan Dariusz.

O komentarz poprosiliśmy pracowników wrocławskiego magistratu. - Najbliższą wizję planujemy na początku przyszłego tygodnia.Od października bobry intensywnie żerują, stąd w ostatnich dwóch tygodniach więcej zgłoszeń. Będziemy na bieżąco przyglądać się sprawie  - oświadczył na naszej antenie Wojciech Tarkowski z Wydziału Środowiska urzędu miejskiego.

REKLAMA