Śląsk zremisował na wyjeździe z Sandecją 1:1

Robert Skrzyński | Utworzono: 30.09.2017, 08:23 | Zmodyfikowano: 30.09.2017, 08:23
A|A|A

Śląsk Wrocław nie przegrał ostatnich 8 meczów i był faworytem konfrontacji z Sandecją Nowy Sącz. Trener Jan Urban dokonał jednej zmiany w porównaniu z wygranym meczem z Lechem. Miejsce Michała Chrapka zajął Kamil Vacek. Sandecja rozpoczęła mecz w tym samym składzie co ostatnio w Lubinie z KGHM Zagłębiem.

Śląsk miał znakomitą okazję już w 27. sekundzie meczu. Po podaniu Jakuba Koseckiego w świetnej sytuacji znalazł się Robert Pich, ale nie potrafił pokonać Michała Gliwy. 

W 3. minucie po dobrym podaniu Wojciecha Trochima sam na sam z Jakubem Wrąblem znalazł się Bartłomiej Dudzic, ale nie potrafił pokonać wrocławskiego bramkarza.

W kolejnych minutach obie drużyny próbowały atakować, ale nie udało im się stworzyć groźniejszej sytuacji. 

Wreszcie w 20. minucie po dobrym zgraniu Picha w dogodnej sytuacji znalazł się Piech, ale uderzył obok bramki. Kilka minut później w dobrej sytuacji ponownie był Pich, ale za długo zwlekał z oddaniem strzału. 

Wreszcie w 32. minucie po świetnym podaniu Sito Riery Marcin Robak znalazł się w sytuacji sam na sam z Gliwą i nie zmarnował okazji. Był to już szósty gol Robaka w czterech ostatnich meczach.

W 44. minucie był remis. Po stracie piłki przez Kamila Vacka i akcji Sandecji w polu karnym Śląska znalazł się Aleksandar Kolev i strzałem z ostrego kąta zdobył wyrównującego gola. Do przerwy byl remis 1:1.

W 47. minucie Vacek sfaulował tuż przed polem karnym Koleva. Z rzutu wolnego uderzał Trochim, ale przeniósł piłkę ponad poprzeczką. 

Sandecja spisywała się lepiej. W 55. minucie Michal Piter-Bucko domagał się rzutu karnego dla zespołu z Nowego Sącza i miał rację, bo Piotr Celeban ewidentnie trzymał go za koszulkę przy rzucie rożnym.

Śląsk też miał swoje okazje. W 62. minucie po uderzeniu Robaka w świetnej sytuacji znalazł się Pich, ale z kilku metrów nie potrafił pokonać Michała Gliwy. Cztery minuty później uderzał Trochim, ale jego strzał odbił Wrąbel. 

Trener Jan Urban szukał zmian. Wprowadził na boisko Michała Chrapka i Dragoljuba Srnica w miejsce Kamila Vacka i Sito Riery. Później na murawie pojawił się też Łukasz Madej, który zastąpił Jakuba Koseckiego.

W końcówce spotkania gra toczyła się w środku pola. Żadnej z drużyn nie udało się stworzyć dobrej sytuacji i mecz zakończył się remisem 1:1.

 

Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

Aleksandar Kolev 44 - Marcin Robak 32 

Sandecja: Gliwa - Basta, Piter-Bucko, Kraczunow, Mraz - Dudzic (76' Danek), Baran, Kasprzak, Trochim, Brzyski - Kolev (82' Korzym).

Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Pich, Riera (69' Srnic), Vacek (59' Chrapek), Kosecki (78' Madej) - Piech, Robak. 

REKLAMA

To może Cię zainteresować