A | A | A

Sylwester Chęciński z Orłem

Utworzono: 2017-03-07 16:35 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
fot. archiwum radioram.pl

Sylwester Chęciński z Orłem za Osiągnięcia Życia. Nagroda Polskiej Akademii Filmowej zostanie wręczona wrocławskiemu reżyserowi podczas gali 20 marca. Twórca od lat powtarza przy podobnych okazjach, że ciągle marzy o zrobieniu kolejnego filmu, ale na planach i pomysłach się kończy.

- To jest pożegnanie, finalizacja, więc to smutne okoliczności. Na przekór rzeczywistości - kiedy już cokolwiek umiem i wiem, natura się odzywa: puk, puk, zastanów się, to nie jest dobry moment - mówił nam Sylwester Chęciński:

Sześć lat temu, w dniu swoich 80. urodzin, wspominał w naszym radiu, że najlepiej pamięta nie tylko swoje najsłynniejsze filmy, czyli trylogię o Kargulu i Pawlaku, czy "Rozmowy kontrolowane" i "Wielkiego Szu", ale także pierwsze dzieła, nad którymi pracował bardzo dokładnie i z przejęciem - jak "Historia żółtej ciżemki" i "Agnieszka":

Chęciński mieszka od 1956 roku we Wrocławiu. Tu zrealizował większość swoich filmów. W 2015 roku został Honorowym Obywatelem Dolnego Śląska. Radni przenieśli wtedy obrady z Urzędu Województwa do dawnej wytwórni Filmów  Fabularnych, a dziś Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu. 

W 2006 roku reżyser odebrał tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia. Uzasadniając wniosek o przyznanie mu tego tytułu, prezydent Wrocławia napisał: "Ten wybitny reżyser filmowy od dziesiątków lat jest jednym z najważniejszych kulturalnych ambasadorów Wrocławia i Dolnego Śląska". Chęciński w jednym z wywiadów prasowych mówił: "Wrocław i Dolny Śląsk, to ponad 50 lat mojego życia. To pejzaż moich filmów".

W maju Sylwester Chęciński skończy 87 lat. - Zrobiłem szalenie mało, tylko 12 filmów - mawia od czasu do czasu. Jego wizytówką pozostaną oczywiście "Sami Swoi". Chęciński przystępował do nich pełen tremy.

Był ogromny strach - że nie będzie dowcipneZ jednej strony wydawało mi się, że części składowe były mi bliskie i znane - i scenariusz, i sceneria, i miejsce, i mentalność. Ale w momencie, kiedy decydowałem się na na kręcenie, był cały szereg filmów wiejskich, które były wyśmiewane i nie oglądane - opowiadał nam w wywiadzie kilka lat temu. Zdradził też wtedy, że od komedyjki zaczynał i nieomal...nie wyleciał przez nią ze szkoły, taka była kiepska. - To była taka zadra. Wydawało mi się, że mam poczucie humoru, a wtedy okazało się, że nie mam - wspominał reżyser.

Trzy lata temu twórca został uhonorowany Platynowymi Lwami za całokształt twórczości. Dziękującego ze sceny reżysera publiczność obecna na gali w gdyńskim Teatrze Muzycznym nagrodziła długą owacją na stojąco. Chęciński odebrał nagrodę z typową dla siebie skromnością - wymienił wiele osób, którym zawdzięcza sukces swoich filmów, podziękował również widzom, którzy tak chętnie oglądali jego filmy.

Dzieciństwo Chęciński spędził w Suścu koło Tomaszowa Lubelskiego. Na Dolny Śląsk przyjechał zaraz po II wojnie światowej. W 1950 roku, w wieku 20 lat, zdał maturę w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jędrzeja Śniadeckiego w Dzierżoniowie. Wydział reżyserii łódzkiej Filmówki ukończył w 1956 roku. Przez kilka lat pracował potem jako asystent reżysera (przy "Spotkaniach" Stanisława Lenartowicza) oraz jako drugi reżyser (m.in. przy "Lotnej" Andrzeja Wajdy).

Jako reżyser zadebiutował w 1961 roku "Historią żółtej ciżemki". W filmie po raz pierwszy na ekranie w roli Wawrzka pojawił się Marek Kondrat. Po tej historycznej baśni były dwa poważne dzieła "Agnieszka 46" i "Katastrofa", a potem jego najsłynniejsze dokonanie "Sami Swoi" z 1967 roku. Chęciński nazywany "malarzem polskich charakterów", posiadł niezwykłą umiejętność tworzenia na ekranie ciekawych postaci. W 1983 roku otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter