A | A | A

Al Jarreau nie żyje

IAR
Utworzono: 2017-02-12 22:37
W Los Angeles w wieku 76 lat zmarł słynny amerykański wokalista jazzowy Al Jarreau. Artysta trafił niedawno do szpitala z powodu wyczerpania. Bezpośredniej przyczyny śmierci piosenkarza nie podano.
Al Jarreau podczas the North Sea Jazz
Festival 2006, Wikimedia Commons

Alwyn Lopez Jarreau urodził się w 1940 roku w Milwaukee. Jego ojciec był pastorem kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, matka nauczycielka fortepianu. Będąc dzieckiem śpiewał gospel podczas mszy, występował też jako artysta uliczny. Jego gust muzyczny kształtowali Nat “King” Cole, Ella Fitzgerald, Jon Hendricks i Johnny Mathis. 
Choć Jarreau występował przez lata w różnych zespołach dopiero w 1975 roku, czyli mając 35 lat wydał pierwszy album. Niedługo potem otrzymał pierwszą z siedmiu nagród Grammy, jakie zdobył w swojej karierze. Przez dekadę Al Jarreau znany był głównie wśród miłośników jazzu. Był mistrzem dźwiękonaśladowczego stylu scat, świetnie symulował instrumenty muzyczne. Szersze audytorium zdobył płytą “Breakin’ Away", która sprzedała się w nakładzie miliona egzemplarzy. 


Al Jarreau stworzył własny niepowtarzalny styl mieszając jazz, soul i pop. Eksperymentował także z reggae i rockiem. Z czasem powrócił do "czystego" jazzu wydając w 2004 roku album "Accentuate the Positive” ze standardami jazzowymi Duke'a Ellingtona czy Dizzy Gillespiego. 


WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Monika Jaworska
Dzień dobry we Wrocławiu! Poranek pełen energii, Wrocławia i muzyki w dobrym humorze.
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter