A | A | A

Najlepszy Dean Martin jakiego widział Wrocław, czyli Maciej Maciejewski przy Sobotniej kawie

Utworzono: 2016-11-15 11:59 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
W "Pewien mały dzień" aktor Maciej Maciejewski pojawił się na scenie Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu i tam, jak sam mówi, małymi kroczkami wydeptał sobie drogę do ról, którymi zachwycił zarówno publiczność jak i krytyków.

Czy jest Mikołajem Iwanowiczem w "Mistrzu i Małgorzacie", czy Deanem Martinem w "Rat Packu", czy też Portosem w "Trzech muszkieterach" zawsze przykuwa uwagę i uwodzi widza spojrzeniem, uśmiechem lub groźną miną.

Do której z tych postaci jest mu najdalej, a z którą ma wiele wspólnego? Dlaczego reżyserzy filmowi zwykle angażują go do ról zbirów i łajdaków? A w jakiej roli sam siebie by obsadził? Odpowiedzi posłuchajcie sami, bo głos Maćka jest równie niezwykły jak błysk w jego oku:

zdj. materiały prasowe spektaklu "Rat Pack"

Talent z genów dziadków i rodzinnych artystów amatorów:

zdj. materiały prasowe spektaklu "Trzej muszkieterowie"

Filmowe role to wciąż epizody i obcy świat, ale teatr czy studio dubbingowe to już jego bajka, no i  umierać potrafi na wiele sposobów:

Wrocław go nie zachwycił, miasto odkrywał powoli, a jak jest dziś?

Życzenie? Marzenie? - "Zagrać coś takiego, by nie rozśmieszać ludzi":

WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
Teraz na antenie
Bartosz Synowiec
Dzieje się we Wrocławiu / konkurs absurdalny: jest zobowiązany, powiedzieć, przyszły miesiąc
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter