A | A | A

Hrabia Fredro wyprawia 222. urodziny (SONDA)

Przemek Gałecki, Leszek Mordarski
Utworzono: 2015-05-27 19:47 , Zmodyfikowano: 0000-00-00 00:00
Wrocław miastem Fredry! Już 14 czerwca w Parku Staromiejskim uroczyste świętowanie 222. urodzin wielkiego pisarza. Będzie wspólne czytanie jego dzieł, czy prezentacje XVIII-wiecznych rękopisów.
Wszystkie zdjęcia: Fotopolska.eu

Tego dnia Grzegorz Polak z Ossolineum zdradzi także nieznane fakty: z życia Fredry i czasów powstawania "Zemsty", która wzięła się z miłości. Po kampanii napoleońskiej Fredro wrócił do Lwowa. Prowadził spokojne życie, ale w karnawale nie stronił od zabawy. Założył się pewnego dnia z kolegami, że uwiedzie żonę najbogatszego człowieka we Lwowie. Co z tego wyszło? Posłuchajcie:

Do małżeństwa doszło jednak dopiero po 11 latach i wtedy Fredro znalazł zapiski o sąsiedzkim konflikcie, który stał się kanwą do napisania "Zemsty".

Dalsza część tej historii już 14 czerwca - wstęp jest bezpłatny.

Czy wciąż umawiacie się ze znajomymi, przyjaciółmi przy pomniku hrabiego Fredry?

Ta sonda już się zakończyła.
Tak
9
Nie
3
Wszystkich głosów: 12

Czasem "żartownisie" kradną mu pióro, czasem jest angażowany w wielką politykę albo sport. Ale on siedzi niewzruszony niemal od 59 lat. Zadebiutował w niezbyt pięknych okolicznościach przyrody - gdy 15 lipca 1956 roku, na wielkiej ciężarówce, wjechał na wrocławski rynek, lał deszcz. Władze starały się ukryć, że pomnik pochodzi z Lwowa. Polska Ludowa była bowiem bardzo niechętna lwowskim wspominkom. Przeniesiony z Galicji pomnik Aleksandra Fredry stanął w centrum Wrocławia w 80. rocznicę śmierci pisarza. Wcześniej w tym miejscu stał monument przedstawiający Fryderyka Wilhelma III.

Hrabia Fredro osobiście odwiedził Wrocław w 1857 roku. Planował wówczas przenosiny na Dolny Śląsk, pomysłu jednak nigdy nie zrealizował. We Wrocławiu zapoznał się z niemieckim plagiatem swej sztuki pt. "Śluby Panieńskie", ułożył też w myślach jedno ze swych następnych dzieł. "Lita et Compagnie" rozgrywa się w środowisku kupców z dwóch domów handlowych: wrocławskiego i gdańskiego.

Fredro, rocznik 1793, debiutował w wieku 25 lat, pisząc pierwszą ważną komedię, "Pan Geldhab". Sztuka, która wyznaczyła kierunek jego rozwoju, to napisana z dużym humorem i wdziękiem opowieść o perypetiach młodego szlachcica. Starał się on o rękę córki tytułowego dorobkiewicza, usiłującego jednocześnie wydać ją za księcia. Sztuki Fredry weszły na stałe do repertuaru polskich scen. Na Dolnym Śląsku inaugurowały po wojnie polski rozdział tutejszych teatrów. Osobny dziął twórczości hrabiego, to bajki. Dzieci do dziś uwielbiają "Małpę w kąpieli", "Zupę na gwoździu" czy "Pawła i Gawła".

Pomnik Fredry, to nie jedyna wrocławska relikwia po wielkim artyście. W latach 70. XX wieku znawca i miłośnik twórczości Fredry, profesor Bogdan Zakrzewski, miał skraść jeden z palców hrabiego. Miał to zrobić, jak sam przyznał, odwiedzając w Rudkach grobowiec poety. Kości miały zostać zamurowano w ścianie kościoła św. Maurycego we Wrocławiu.

Pomnik, pod którym od 59 lat umawiają się wrocławianie, wykonał Leonard Marconi w 1897 roku.

Zdjęcia: fotopolska.eu

WASZE KOMENTARZE ()

WASZE KOMENTARZE (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony. Radio RAM nie odpowiada za treść komentarzy.
NEWSLETTER RADIA RAM
Dodaj swój adres, aby otrzymywać newsletter