Emose znaczy radość - mówiła przy Sobotniej kawie Kasia Uhunmwangho

Anna Fluder | Utworzono: 23.02.2015, 09:31
A|A|A


A prywatnie to niezwykle skromna, wyciszona i uśmiechnięta dziewczyna. Emose Katarzyna Uhunmwangho do zobaczenia i usłyszenia m.in. w spektaklach "Mistrz i Małgorzata", czy "Nine". Śpiew to nie jedyne uzdolnienie artystyczne Emose, bo pod ręka lubi mieć też cienkopisy i farby. Jaka była jej droga do Wrocławia i dlaczego w dzieciństwie musiała czasem walczyć o swoje prawo do spokoju opowiadała przy "Sobotniej kawie".


Zacznijmy od Uhunmwangho, nazwisko niejednego przedstawiającego Kasię przyprawia o zawrót głowy:



Śpiew to nie jedyny artystyczny dar Kasi, bo jest jeszcze malowanie:



Głos jak dzwon do usłyszenia tylko ze sceny, a kiedy był ten pierwszy raz i czy zdarza się trema?:



Kobieta spełniona, ale czy w codzienności zawsze zadowolona?




Emose ukończyła Wydział Wokalno-Aktorski w Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi. Z Teatrem Muzycznym Capitol związana od 2009 roku, jako aktorka etatowa od sezonu 2011/12.

ROLE W CAPITOLU:
Hair (2010, reż. Konrad Imiela) - Dionne
Czarnoksiężnik z Krainy Oz (2010, reż. Jerzy Bielunas) - Kalidach, Wrona
Ścigając zło (2011, reż. Konrad Imiela) - piosenki, Goldeneye i Another Way to Die
Frankenstein (2011, reż. Wojciech Kościelniak) - Uczennica, Zakonnica, Gość Weselny
Jerry Springer -The Opera (2012, reż. Jan Klata) - Shawntel
Mistrz i Małgorzata (2013, reż. Wojciech Kościelniak) - Jazz-Murzynka
Nine (2014, reż. Pia Partum) - Saraghina, zmysłowa dziwka

REKLAMA