Jak mądrze wybrać wakacyjną ofertę?

Monika Jaworska | Utworzono: 01.07.2014, 16:09 | Zmodyfikowano: 01.07.2014, 14:19
A|A|A

Barbara Zabieglik

Wybór kraju, do którego chcemy pojechać na wakacje, jest bardzo ważny, bo pozwala uniknąć niespodzianek na miejscu - podpowiada Barbara Zabieglik.

- Zdarza się, że klienci biur podróży narzekają na upały, za którymi nie przepadają, choć zdecydowali się jechać np. do Egiptu. Dlatego przed kupnem wycieczki dobrze jest zastanowić się, jak chcemy urlop spędzić. Warto też poznać obyczaje kraju, do którego jedziemy, np. dotyczące lokalnej kuchni. Spotykamy się czasem z uwagami, że w Grecji nie serwowano schabowego z kapustą – mówi Barbara Zabieglik.

Przed podpisaniem umowy z biurem podróży bezwzględnie należy przestudiować ofertę. Na co zwracać uwagę? Np. na cenę, bo może się okazać, że trzeba do niej doliczyć m.in. opłatę lotniskową, ubezpieczenie, czy opłaty za dojazd do lotniska.

- Lepiej to wszystko dodać, bo może się okazać, że cena wyjazdu atrakcyjna na pierwszy rzut oka, okazuje się ostatecznie wyższa niż koszt podobnej oferty w innymi biurze podróży – mówi Barbara Zabieglik.

Planując wyjazd warto też sprawdzić, czy wybrana firma figuruje w rejestrze organizatorów i pośredników turystycznych. Takie informacje można znaleźć na stronie www.turystyka.gov.pl. Wiarygodność organizatorów wakacyjnego wypoczynku można potwierdzić także w Izbie Turystyki. To pomoże nam ustrzec się przed naciągaczami i nierzetelnymi firmami. Dobrze jest też zajrzeć na fora internetowe, na których klienci oceniają swoje wyjazdy.

Turyści mają też swoje prawa, jeśli mimo podjęcia wszystkich środków ostrożności przed wykupieniem wycieczki, na miejscu okazuje się, że warunki są gorsze niż miały być.

- Każde biuro podróży ma na miejscu swojego rezydenta. Do niego trzeba zgłaszać wszystkie zastrzeżenia. Jego rolą jest pomaganie klientom. W razie zastrzeżeń trzeba informować rezydenta od razu, nie czekać z wyjaśnieniem problemu do powrotu z wakacji. W razie, gdyby rezydent nie potrafił nam pomóc, trzeba prosić o to telefonicznie w biurze podróży – radzi Barbara Zabieglik.

REKLAMA