JEZUS is aLIVE - płyta tygodnia

Wojciech Jakubowski | Utworzono: 03.03.2014, 21:12 | Zmodyfikowano: 08.03.2014, 22:18
A|A|A

Na wydawnictwie znalazły się przede wszystkim nagrania z jej ostatniego wydawnictwa "Jezus Maria Peszek".

- Ma to być dzieło jeszcze bardziej przejmujące i bezkompromisowe niż poprzednie. Jest to rzecz bardzo osobista, mocna, brutalna i piękna. Nowa płyta jest rewoltą - mówiła przed premierą albumu "Jezus Maria Peszek" wokalistka.

fot. Wojciech Jakubowski

- Mówi się, że trzecia płyta to prawda o artyście. Dla Marii ta płyta jest niewątpliwe najważniejsza. Ta bezkompromisowość na pewno wywoła skrajne emocje - jednych zachwyci i uzależni, innych może drażnić i boleć, ale nikogo nie pozostawi obojętnym - mogliśmy przeczytać na jej Facebooku przy okazji premiery  "Jezus Maria Peszek".

Wraz z Marią tym razem współtworzył muzykę i album współprodukował Michał FOX Król.

fot. Wojciech Jakubowski

- Z Foxem pracujemy od wielu lat, ale długo dojrzewaliśmy do tego żeby wspólnie zrobić całą płytę. Ta praca okazała się dla nas dużo ciekawszą i bardziej niesamowitą przygodą niż mogliśmy przypuszczać - zdradziła artystka.

Warto przypomnieć, że na poprzednich wydawnictwach tę rolę pełnili: Wojciech Waglewski i Andrzej Smolik.

Marię Peszek na żywo widziałem ostatni raz podczas festiwalu Colours of Ostrava.

O pierwsze rzędy przed Agrofert Fresh Stage raczej się nie obawiałem, bo złożone były z naszych rodaków, którzy z niecierpliwością wyczekiwali wyjścia Marii na scenę, a potem spijali z ust każde jej słowo, żywo reagując i oklaskując artystkę. A tyły, złożone już z mieszanej publiki? Nadzwyczaj dobrze się bawiły, a frekwencja do samego końca koncertu pozostała bez zmian. Chcących zobaczyć Peszek w akcji było równie dużo co dzień wcześniej, w tym samym miejscu podziwiających Submotion Orchestra. Czesi pytani potem przeze mnie, czy zrozumieli coś z warstwy słownej, zgodnie odpowiadali, że znaczną część!

fot. Wojciech Jakubowski

A wokalistka sięgnęła głównie po utwory ze swojej najnowszej płyty: "Jezus Maria Peszek". Usłyszeliśmy zatem: "Pan Nie Jest Moim Pasterzem", "Padam, Padam", "Ludzie Psy", "Nie Ogarniam" czy "Amy". Znakomity, pełen ekspresji i elementów gry aktorskiej w wykonaniu Marii Peszek.

Po tych dwóch (Maria Peszek, Anna Maria Jopek) koncertach "naszych", śmiało można powiedzieć, że panie stanęły na wysokości zadania, a Czesi - przynajmniej niektórzy - na pytanie o znanych sobie artystów z Polski wymienią więcej nazwisk niż tylko: Maryla Rodowicz...

fot. Wojciech Jakubowski

- Maria Peszek słynie z niezwykłych koncertów i przez wielu jest określana jako „koncertowe zwierzę”. Pierwsza płyta live tej charyzmatycznej performerki, to zapis niesamowitej energii zarówno po stronie Marii i zespołu, jak i publiczności. — „Ludzie wnieśli niezwykłe emocje i żywiołowe reakcje, stając się dodatkowym, żywym instrumentem naszego koncertowego brzmienia”. Nagrań dokonano podczas trzech, z blisko 70 koncertów zagranych w trasie promującej ostatnią płytę artystki, które spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności w klubach całej Polski oraz na festiwalach muzycznych w kraju i za granicą - rekomenduje wydawca.

JEZUS is aLIVE


01. Intro
02. Ludzie psy
03. Nie ogarniam
04. Wyścigówka
05. Amy
06. Żwir
07. Sorry polsko
08. Pan nie jest moim pasterzem
09. Pibloktoq
10. Maria Awaria
11. Szara flaga
12. Zejście awaryjne
13. Personal Jesus
14. Ciało
15. Marznę bez ciebie
16. Ćmy
17. Moje miasto
18. Piosenka dla Edka
19. Padam

REKLAMA
To może Cię zainteresować