BOKKA i "Reason" w kreskówce

Wojciech Jakubowski | Utworzono: 26.02.2014, 03:57 | Zmodyfikowano: 26.02.2014, 03:36
A|A|A

Ale jednak... warto pamiętać...

Muzykom tworzącym BOKKA zależy przede wszystkim na muzyce.

I było zjawiskowo, przed pełną publicznością w niedzielny wieczór we Wrocławiu.

A co dalej?

Na pewno warto zajrzeć na ich najnowszy teledysk:

Muzycy tworzący warszawską grupę nie tylko wprawili nas w niemałe, pozytywne zaskoczenie swoim ubiegłorocznym debiutem, ale wciąż rozbudzają wyobraźnię i mnożą wśród odbiorców pytania o to kim są. Nie znamy ich nazwisk ani wizerunków. Tajemnicą jest także ich przeszłość, a podczas koncertów skrywają się za półprzezroczystą tkaniną, tak że widz dostrzega jedynie cienie i zarys sylwetek. Siłą rzeczy skupić się musimy tylko i wyłącznie na muzyce.

- Debiutancki album projektu Bokka to jednolita mieszanka nowoczesnego myślenia, oryginalnych kompozycji i odważnego eksperymentu. Punktem wyjścia przy tworzeniu posenek były dźwięki zaczerpnięte z codzienności: wstrząsana butelka wody, uderzane pudełka po chusteczkach i butach, wrzucane do bębna orzechy. W utworach słychać nieustanną i niczym nieograniczoną zabawę. Z jednej strony możemy usłyszeć wyjęte rodem z lat 80. przebojowe „Violet Mountain Tops”, nowofalowy „K&B”, który ekslpoduje witalną kodą i podobnie jak wypełniony pozytywną energią „Reason” podrywa słuchacza z fotela. Z drugiej strony „Strange Spaces”, miks pozornie nieprzystających do siebie elementów w którym beat electro staje się tłem dla psychodelicznego gitarowego solo niczym z najlepszych dokonań King Crimson. Z trzeciej wkraczamy w monumentalny i nostalgiczny "Places I've Never Been To" oraz mocno eksperymentalny, introwertyczny "I'm All That I've Lost", przypominający największe perły skandynawskiej elektroniki - rekomenduje wydawca albumu.

Tagi:
REKLAMA

To może Cię zainteresować