Od stycznia Unia Europejska wymaga od wszystkich państw członkowskich, w tym także i od Polski, zwiększenia komfortu kur w kurnikach.
Teraz zwierzęta mają mieć więcej miejsca. To jednak
powoduje, że wielu z hodowców musi zmienić sprzęt, a to kosztuje czasem
nawet kilka milionów złotych, a zysków nie zwiększy, bo kur będzie mniej.
Cena za sztukę z tego powodu może wynieść nawet 60 groszy w hurcie,
a w handlu detalicznym złotówkę. Na Dolnym Śląsku, podobnie jak w całej
Polsce, wielu hodowców jeszcze teraz nie jest przygotowanych na nowe
unijne przepisy.
Blisko połowie producentów udało się już przerobić kurniki, reszta jeśli nie rozpocznie modernizacji lub nie zakończy jej w 2012 roku, będzie musiała zakończyć swoją działalność.