• Poniedziałek 21 maja 2012 r.

Muzyka dzień po dniu

Chillout z Włoch (Posłuchaj)

Wojciech Jakubowski

Na jednym z albumów, "Wave A Little Light", pomieszał bossa novę, tango i flamenco. Na "Colors" z kolei oprócz wymienionych przed chwilą, pojawiły się także brzmienia arabskie czy hinduskie, słychać także zasłuchanie w rytmy afrykańskie - a wszystko to niezmiennie w otoczeniu melancholijnych i kołyszących dźwięków spod znaku downtempo, z lekką domieszką ambient.

Muzyka wpływająca na emocje, inteligentna, przekraczająca granice stylów, kreśląca kojące pejzaże- to od wielu już lat pomysł na siebie Mike'a Francisa a.k.a Mystic Diversions, producenta i twórcy z Florencji we Włoszech.

Posłuchaj muzycznego felietonu Wojtka Jakubowskiego:

Pomysł, za który bywa krytykowany bowiem zdaniem oponentów tak duże nagromadzenie różnorodnych wpływów prowadzi do chaosu i braku spójności proponowanych kompozycji, natłok rodzi zmęczenie i przesyt a projektowi Mystic Diversions brakuje jasno sprecyzowanego stylu. Wielbiciele z kolei, mimo tych narzekań, chętnie dają się ponieść kojącemu brzmieniu i urzekającemu klimatowi. No cóż, nie pogodził ich zapewne i "From The Distance" , album z maja 2006 roku a więc sytuujący się pomiędzy wcześniej wymienionymi "Colors" i "Wave A Little Light". Przygotowując czwarty w swym dorobku album muzyk zastanawiał się nad różnicami jakie dzielą nas, mieszkańców odległych zakątków ziemi, różnicami, które przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że nie są wcale aż tak duże. Świat jest coraz mniejszy, a my choć odmienni to stajemy się sobie bliżsi. Te refleksje, które nieustannie snuły się po głowie Mike'a, mają bardzo wyraźnie swoje odbicie w utworach zamieszczonych na "From The Distance". Znów ruszamy w podróż dookoła świata by złapać odrobinę południowoamerykańskiego słońca dzięki „Janeiro”, poczuć leniwy klimat orientu przy "Flight Ba 0247", zadumać przy doskonale znanym „Josephine” z repertuaru Chrisa Rea. Głosy żeńskie, m.in. stale współpracującej z Mystic Diversions Wendy Lewis, a także Nadine Renne, przeplatają się z niskim wokalem samego Mike'a Francisa. A do tego dużo, naprawdę bardzo dużo leniwych, elektronicznych melodii. Dla mnie jest, momentami, odrobinę za słodko, zbyt naiwnie. Jednak fani chilloutu a w szczególności dorobku Mystic Diversions te płytę, o ile jeszcze tego nie zrobili, poznać muszą koniecznie.

Oceń

  • Current.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Średnia ocena: 3.75 Ilość głosów: 12

multimedia

Audio

Musisz mieć zainstalowany Flash Player aby móc odsłuchiwać dźwięki!

Radio Wrocław on Facebook

Poleć znajomemu

*Pola obowiązkowe

Teraz na antenie

Skomentuj artykuł

*Pola obowiązkowe

komentarze

Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.

Brak komentarzy do tego artykułu

Ważne

Polecamy

Newsletter