Strefa Stylu - Kto nas tak urządził?
Już w piątek 18 maja zagramy z Centrum Wyposażenia Wnętrz Parku Handlowego Bielany.

Ukazały się wspomnienia dwóch kobiet, Polski i Niemki, mieszkających w różnych latach w tym samym domu w dolnośląskiej wsi Opolnica, kiedyś Giersdorf. (Posłuchaj)
Pod tym samym dachem, w dwóch odmiennych okresach, wychowały się dwie pokrewne dusze: niemiecka i polska. Książka ta to wspomnienia przez nie spisane o tej samej wsi, tym samym domu, ale innych ludziach. Gisela Herrmann to starsza córka ostatniego pastora we wsi Giersdorf, jej opowieść obejmuje lata 1925-1943, Barbara Dziewięcka-Figiel to najmłodsza córka pierwszego nauczyciela we wsi Opolnica, jej historia koncentruje się na latach 50. i 60., przywołuje jednak także pierwszych nowych mieszkańców wsi Giersdorf/Opolnica z lat 1945-1946. Z Barbarą Dziewięcką-Figiel rozmawia Grzegorz Chojnowski.
Książkę wydała wrocławska Oficyna Wydawnicza Atut.
Średnia ocena: 4.20 Ilość głosów: 10
Radio RAM nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Radio RAM zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Krysiu, na Dolnym Śląsku, przed wojną, wsi o nazwie Giersfdorf było coś koło 6. Tłumaczyć ? przybliżać dany "Giersdorf" do jakiejś większej miejscowości. Ta wieś, o której książka leży koło Barda Śląskiego. Basia
Dziękuję Basiu za informację:).
Halo, Basiu! Kupilem Twoja ksiazke, ale jeszcze nie przeczytalem - zabiore sie do niej w najblizszym czasie. Ciesze sie i gratuluje, ze zrealizowalas ten ciekawy projekt. Moja rodzina tez utrzymywala kontakt z przedwojennymi wlascicielami naszego domu (mieszkali w Bonn), ale nie mial on takiej ciekawej historii i mieszkancow jak Wasz. Jesli zechcesz sie ze mna skontaktowac, znajdziesz mnie w "Naszej klasie". Pozdrowienia - Zygmunt
Krysia05.02.2010 19:23
Moja miejscowość też po niemiecku była Giersdorf. (wg publikacji W. Bemy).. i to nie jest Opolnica... Jak to tłumaczyć?