Kawa po europejsku - Bułgaria (Zobacz)

Anna Fluder | Utworzono: 17.07.2009, 09:54 | Zmodyfikowano: 28.07.2009, 13:06
A|A|A

Zdjęcie z archiwum Józefa Dynaka

Jeśli już tam byliście to czekamy na Wasze wspomnienia. Możecie do nas napisać albo wysłać fotografie (annafluder@prw.pl z dopiskiem 'kawa po europejsku').

Wśród nadesłanych zdjęć wybierzemy jedno, które pod koniec lipca nagrodzimy wakacyjnym pobytem .... :).

Byliśmy już w Norwegii, teraz czas na Bułgarię. W sobotę naszym gościem będzie Dimczo Angelow.

 Tu znajdziecie norweskie wspomnienia i zdjęcia naszych internautów.

Zachęcamy do przesyłania zdjęć i wspomnień z pobytu w Bułgarii.

Oto pierwsze z nich: Napisała do nas Magdalena Mosiejewicz: - Byliśmy w Bulgarii podczas zeszłorocznych wakacji - Słoneczny Brzeg największy plażowy kurort bułgarski). Zdjęcia (pod tekstem) sę w większości właśie z tego miejsca. Kilka fotek zrobiliśmy po drodze i w samym Neseberze - cudowne miejsce - niezwykle malownicze - wpisane na liste Unesco, 6 km od Słonecznego Brzegu - można dojść plażą - polecam... fantastyczna całodniowa wycieczka połączona z kąpielami w morzu, leniuchowaniem w barach na plaży i restauracyjkach. Pyszne jedzenie...cudowne morze....w tym roku też jedziemy do Bulgarii ale w inne miejsce... tym razem Kiten... - to bedzie nasza podróż poslubna ;-)))

p.s. Oboje pochodzimy z Trójmiasta... we Wrocqu mieszkamy od 2 lat - oboje tu pracujemy... może to nie będzie patriotyczne ale wole tamto morze niż nasze.... pogoda gwarantowana... plaża jest pięknie żółta, a nie szara, a morze ma kolor cudownie turkusowy ;-)) ceny... no cóż - za obiad z przystawką dla 2 osób z deserem, butelką wina płaciliśmy ok. 50 zł. i wszystko pyszne...oczywiście nie jest to standard - po prostu trzeba zejść z głównego deptaka i wejść w jakąś boczną uliczkę.

Ewa Pastusiak- Charlikowska: Przesyłam zdjęcia z naszej podróży po Bułgarii z 2006 roku (pod tekstem). Chętnie byśmy jeszcze tam wrócili.

Napisała do nas Alicja: - Aniu, byłam w Bułgarii jak miałam 3 latka. Pamietam, że chciałam nakarmić małpkę cukrem a ona ugryzła mnie w kolanko. Nie płakałam - tak mówiła mi moja mama. I jeszcze pamiętam jak kelnerki w restauracji podkładały mi cukier pod kubeczkiem, który był ustawiony na spodeczku do góry dnem. Ja miałam zabawę bo szukałam pod którym kubkiem jest cukier /w kostce/ To było 45 lat temu. I zdjęcie z moją mamuśką - prawda, że byłam rozkoszna? Dużo nie pamietam, jechałam z rodzicami pociągiem.

Napisał do nas także Józef Dynak:

 

Nie jestem a może inaczej, nie byłem słuchaczem Radia Ram. Przypadkiem włączyłem audycje w której był program o Bułgarii a ponieważ puszczacie przepiękną muzykę wysłuchałem programu w całości. W tej chwili mam 62 lata i przypomniałem sobie soje wakacje w bodajże 1975 roku w okolicach Sozopolu. Byliśmy młodzi i wraz z małżonką i chyba z cztero letnim synem oraz kilkoma kolegami zdecydowaliśmy się na wakacje, właśnie w Bułgarii. Pisać by można całą książkę zaczynając od kilku dniowej eskapady po bilety na dworzec we Wrocławiu kończąc na przydziałach i limitach walut w książeczkach właśnie walutowych. Sam pobyt był wspaniały.Okolice Sozopolu przepiękne czego niestety nie widać na załączonych czarno białych fotografiach. Ale tak było. Mieszkaliśmy na kempingu nad samym morzem. Syn wytrwale szlifował wyłowione z morza muszle na wisiorki dla mamy co widać na fotografii.Ja jestem tym blondynem w okularach i żona też w okularach. Pisałem ze nie byłem słuchaczem Waszego radia teraz chyba będę, ta muzyka w dobrym tonie będzie tego przyczyną.

 

Tagi:
REKLAMA

To może Cię zainteresować