Sergio Mendes jest brazylijskim muzykiem, czerpiącym z tradycji utworów Antonio Carlosa Jobima, z którym zresztą się przyjaźnił. Jego ostatni album
"Encanto" w pomysłowy i nowoczesny sposób nawiązuje do bossa-novy i samby proponując udane interpretacje artystów nowego pokolenia, wśród których znaleźli się m.in. Fergie, Will.I.Am, Juanes, Jovanotti, czy Herb Alpert. To wybuchowa mieszanka gorących dźwięków świetnie nadająca się do tańca w klubach.
Nowa muzyka Portishead nie zawiera potencjalnie komercyjnych utworów, jakie znamy z debiutanckiego albumu „Dummy”. Nie da się jednak ukryć , że prekursorzy bristol - soundu, czyli Geoff Barrow, Adrian Utley i Beth Gibbons po jedenastu latach od wydania ostatniego wspólnego dzieła powracają w wielkim stylu. Niepokój, smutek i przerażenie to nastroje panujące na nowym krążku „Third”. Te dźwięki po prostu intrygują, choć próżno będziemy ich szukać na listach przebojów.
Dziwna to nazwa , jak na zespół. W języku węgierskim oznacza po prostu brzoskwinię. Jednak ich piosenki zapadają słuchaczom Radia RAM w pamięć , a „Toss Your Lasso” z najnowszego krążka „Plim Plum Plam” śmiało można promować na świecie i cieszyć się, że Wrocław prezentuje pomysłowe klubowe brzmienie na znakomitym poziomie. Cała płyta jest godna uwagi. Porównania do brytyjskiego „Goldfrapp” , czy norweskiego „Röyksopp” nie są przesadzone.
Kaki King wydała właśnie swój czwarty solowy album. Ponadto pisze muzykę filmową , a recenzenci nie szczędzą jej pochwał. Świetna gitarzystka i autorka tekstów. Jej twórczość jest nietuzinkowa, mimo że ma dopiero 29 lat. Poniżej recenzja albumu „Dreaming of Revenge” i oryginalne wideo do piosenki „Pull Me Out Alive” promujące wydawnictwo, które śmiało mogę nazwać albumem w bardzo dobrym tonie.
Duża trasa koncertowa i tłumnie zgromadzona publiczność pragnąca zweryfikować umiejętności swego ukochanego artysty. W tym wypadku był to John Legend. Dzięki swym dwóm studyjnym albumom stał się w Ameryce objawieniem i symbolem nu-soulu. Ten utalentowany młodzieniec mimo umiejętności pisania zgrabnych melodii i niewątpliwej muzykalności nie przekonuje mnie wokalnie na swym „Live from Philadelphia”
Swoim najnowszym krążkiem „When You Know” Dianne Reeves po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z największych współczesnych wokalistek jazzowych porównywanych często do Cassandry Wilson lub Diany Krall. Nie brak jej wyczucia i własnego stylu. Z tematów Jobima, czy Legranda potrafi stworzyć nową jakość. I otoczona jest plejadą wyśmienitych instrumentalistów. To muzyka ze smakiem i maestrią wykonania, zwłaszcza partii wokalnych.
Zanim zaczęła występować pod pseudonimem artystycznym Traincha, nagrywała znakomite płyty soulowo-jazzowe jako Trijntje Oosterhuis.
Holenderska wokalistka znana jest także polskiej publiczności dzięki wygranemu festiwalowi w Sopocie z grupą Total Touch w 1997 roku.
31 marca został wydany śpiewnik z piosenkami Burta Bacharacha. Na płycie oprócz zjawiskowego głosu usłyszeć możemy też samego mistrza i Metropole Orchestra pod batutą Vince’a Mendozy.
Zespół „Miloopa” wydaje swój nowy album zatytułowany „Unicode”. To bogactwo brzmień, form oraz odcieni stylistycznych. Miloopa
porusza się po obszarach szeroko pojętej muzyki elektronicznej,
wykorzystując bogate instrumentarium oraz zachowując całkowicie żywy skład. Muzycy wystąpią we Wrocławiu 27 kwietnia.